Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Janusz Gajos: Romans aktora zszokował środowisko aktorskie

Gdy zakochał się w partnerce kolegi po fachu, a potem mu ją odbił, środowisko obawiało się, że między rywalami może dojść do walki. Tak się nie stało, ale nieszczęśnik latami nie potrafił mu wybaczyć.

Przystojny, intrygujący, tajemniczy, a do tego szalenie inteligentny. Nic dziwnego, że kobiety lubiły jego towarzystwo. Choć Janusz Gajos (79 l.) na brak zainteresowania ze strony płci pięknej nigdy nie narzekał, nie wahał się odbić koledze, znanemu i lubianemu aktorowi, Tadeuszowi Borowskiemu dziewczyny, która mu się spodobała.

Reklama

Zaczął ją adorować, choć wiedział, że jest zaręczona i planuje wspólną przyszłość ze swoim ukochanym. Jego romans okazał się jednym z największych skandali obyczajowych w środowisku aktorskim.

Tą dziewczyną była Barbara Nabiałczyk, asystentka Olgi Lipińskiej z okresu, gdy ta kręciła swój "Kabarecik". Jednym z jej aktorów był Gajos, który rewelacyjnie wcielił się w nim w rolę woźnego Tureckiego. Gdy się poznali, ona... szykowała się do ślubu, on miał za sobą dwa nieudane małżeństwa.

Pierwsze, z pielęgniarką Zoją, zakończyło się po dwóch latach, gdy jego partnerka odeszła do innego - aktora Andrzeja Herdera.

Drugie, z utalentowaną aktorką warszawskiego Teatru Syrena, Ewą Miodyńską, również nie przetrwało próby czasu.

Artysta liczył, że przy pięknej Basi ułoży sobie życie. Zastanawiał się, czy uda mu się zrealizować swój plan, bo serce tej jedynej było już zajęte. I choć znajomi serialowego Janka Kosa z "Czterech pancernych i psa" odradzali mu angażowanie się w ten związek, artysta nie chciał ich słuchać. Przeciwnie coraz śmielej zabiegał o względy ukochanej.

Barbara czuła się zdezorganizowana. Była zakochana w Borowskim, ale nie ukrywała też fascynacji nowym wielbicielem. Co więcej, dawała mu delikatnie do zrozumienia, że nie stoi na straconej pozycji. Gajos postanowił wykorzystać jej brak zdecydowania i postawił wszystko na jedną kartę - adorował, obsypywał komplementami, kwiatami...

Po latach przyznał, że była to pierwsza kobieta, o którą tak mocno i nieustępliwie walczył, gdyż poprzednie same go wybierały. Nabiałczyk znalazła się w trudnej sytuacji. Wiedziała, że niezależnie od decyzji skrzywdzi albo Gajosa, albo Borowskiego. Ostatecznie wybrała tego pierwszego.

Jej wybór poparła sama Olga Lipińska, która uważała, że bardzo do siebie pasują. Skandal dość mocno podzielił środowisko artystyczne. Nie brakowało takich, którzy spodziewali się, że między rywalami dojdzie do krwawych porachunków. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło.

Borowski długo nie był w stanie pogodzić się z odejściem ukochanej. Przez wiele lat nie mógł wybaczyć Gajosowi, że odebrał mu narzeczoną. Romans gwiazdora i realizatorki telewizyjnej zakończył się na ślubnym kobiercu. Wkrótce na świat przyszło ich jedyne dziecko - córka Agata.

Kiedy między małżonkami minęła pierwsza fascynacja, w ich związku pojawił się kryzys. Nie udało się im go zwalczyć. Sześć lat później rozstali się.

- Rodzice żyli jak pies z kotem, na szczęście mnie w to nie angażowali - wyznała ich córka, która po rozwodzie została z matką. Upragnioną stabilizację uczuciową Gajos osiągnął u boku kolejnej, czwartej żony Elżbiety Brożek.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje