Janachowska pojawiła się na imprezie Mensah. Prawiła o chęci pomocy
Izabela Janachowska pojawiła się na gali Top Charity Art, organizowanej przez fundację Omeny Mensah. Gwiazda chętnie udzielała wywiadów i opowiadała o istocie pomagania.
"To nie jest tak, że ta chęć pomocy pojawia się od czasu do czasu albo od okazji do okazji. My z moim mężem pomagamy regularnie - przynajmniej od kiedy jesteśmy razem, o tym okresie mogę mówić, więc jest to już kilkanaście lat" - mówiła Janachowska w rozmowie z Plejadą.
Janachowska na to uważa. Przed przekazaniem pieniędzy zawsze to weryfikuje
Gwiazda telewizji i organizatorka wesel podkreśliła, że ważną rolę w chęci pomagania odgrywa świadomość instytucji, które się wspiera oraz ich wyników.
Janachowska przyznała, że sama przekazuje środki organizacjom godnym zaufania, z którymi współpracuje od lat.
"W naszej pomocy jesteśmy bardzo wierni konkretnym celom, konkretnym fundacjom, z którymi współpracujemy, tak jak wspomniałam długofalowo, bo mam wrażenie, że taka współpraca jest najbardziej wymierna i zdecydowanie jestem fanką związania się z takimi fundacjami, z takimi organizacjami, które są godne zaufania, które dobrze znamy, których wyniki pomagania są widoczne. Myślę, że takie połączenie się z konkretnymi organizacjami daje dużo lepsze efekty niż takie cykanie pomocy: tu wrzucę, tu jakaś zrzutka. Nie lubię takiej doraźnej pomocy, tylko faktycznie szeroko zakrojony plan i idziemy w to na maksa" - opowiada.
Janachowska robi to dla syna. Chce być dla niego przykładem
Izabela Janachowska swoją postawą chce dawać przykład swojemu synowi.
Wedding planerka ma bowiem nadzieję, że pociecha przejmie po niej filantropijne skłonności.
"Nasze dziecko jest właściwie z nami na co dzień, widzi bardzo mocno, co robimy, bardzo mocno to kopiuje. To jest absolutnie niesamowite oglądać, jak dzieci stają się takimi naszymi małymi naśladowcami, a my dla tych dzieci wyznaczamy trendy, standardy, więc faktycznie poprzeczkę trzeba zawieszać wysoko. Nasz syn jest towarzyszem naszego życia właściwie w każdym momencie" - wyznała.
Gwiazda trzyma kciuki za to, by trud, który wkładają razem z mężem w wychowanie Christophera, popłaci w przyszłości.
"Mam nadzieję, że naprawdę dobre wzorce mu przekazujemy i będziemy mogli być w przyszłości z niego dumni i mam nadzieję, że on patrzy na nas, na naszą pracę, na nasze pomaganie, na wszystkie wartości" - zaznaczyła na koniec.
Zobacz także:
Janachowska zaprosiła telewizję i się zaczęło. Afera skarpetkowa ma dalszy ciąg
Janachowska zaprosiła reportera do domu. Ludzie zwrócili uwagę na jedno. "No nie"
Kamińska-Radomska wprost o tym, czego nie robić przy świątecznym stole. "Nie wypada"








