Izabela Janachowska słynie z niezwykłego wyczucia stylu, które pomaga jej z powodzeniem realizować się w roli wedding planerki.
Celebrytka stara się rozdzielać życie prywatne od pracy i w mediach rzadko pozwala sobie na anegdoty związane z życiem prywatnym.
Przy okazji świąt Wielkanocnych zdecydowała się jednak na wyjątek od reguły. Zaprosiła do swojego domu reportera "Pytania na śniadanie" i wspólnie z synkiem Christopherem oprowadziła go po swoich czterech kątach.
O jego wizycie u ikony stylu zrobiło się głośno w sieci, a wszystko za sprawą jednego komentarza.
Burza po wizycie "Pytaniu na śniadanie". Wystarczył jeden komentarz
Na profilu śniadaniówki pojawiło się zdjęcie Izabeli Janachowskiej w towarzystwie syna i reportera "PnŚ". O ile wedding planerka i jej syn siedzą na kanapie boso, tak reporter ma na stopach białe skarpety.
Okazuje się, że ten z pozoru nieznaczący szczegół, wywołał dyskusję i niezadowolenie w komentarzach pod wpisem.
"Gość w skarpetkach? No nie i to jeszcze w domu pani od stylu" - głosił jeden z komentarzy.
Reporter "Pytania na śniadanie" bez skarpet u Janachowskiej. Ekspertka komentuje
Głos w sprawie zabrała nawet ekspertka ds. savoir-vivre Marta Augustyn.
"Z punktu widzenia etykiety nie powinniśmy prosić gości o zdejmowanie butów, to oni powinni zadbać o odpowiednie obuwie: zmienne, dopasowane do stylizacji lub po prostu w nienagannym stanie. Z drugiej strony w Polsce zdejmowanie butów w czyimś domu jest bardzo powszechne, więc taka sytuacja wcale mnie nie dziwi" - oceniła specjalistka.
Jej zdaniem reporter nie zaliczył wpadki.
"Znam pana Grzegorza osobiście i ten luz jest całkowicie naturalny, dlatego daleka jestem od krytykowania zarówno gospodyni, jak i gościa" - dodała.
Zobacz także:
Wyszła prawda o związku Janachowskiej i Jabłońskiego. W rzeczywistości wcale nie było tak słodko
Janachowska organizowała wesele znanej wokalistki. Tak wyglądała ich współpraca
Syn Janachowskiej ma dopiero 6 lat, a już takie doniesienia. Nie ma co się dziwić








