Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Jacek Borkowski i Magda Wójcik parą nie tylko w serialu? Sensacyjne informacje tygodnika!

Jacek Borkowski (60 l.) i Magda Wójcik (50 l.) w "Klanie" grają małżonków. Ponoć między nimi iskrzy także poza planem. Wśród członków ekipy serialu aż huczy od plotek...

Dziewiętnaście lat w konkubinacie i pół roku jako mąż i żona. Jacek Borkowski i Magdalena Wójcik to jedna z gorętszych par na małym ekranie, a fani „Klanu” uwielbiają odcinki z ich udziałem. 

Reklama

Serialowy Piotr Rafalski i jego żona Beata właśnie grają sceny zazdrości i robią to tak namiętnie, że nie tylko widzowie, ale i cała ekipa z planu zastanawia się, czy to jeszcze film, czy już prawdziwy romans!

Emocje sięgają zenitu, tym bardziej że poza kamerą aktorzy są właściwie nierozłączni!

Nie mogła mu wybaczyć słów o młodej partnerce Strasburgera...

Po niespodziewanym rozstaniu z młodszą o 23 lata Pauliną Koziejowską Jacek Borkowski miał dość kobiet. Skończył z pokazywaniem w internecie zdjęć swoich sympatii i z randkami w stylu "nie ma na co czekać, spotkajmy się już, zaraz".

Paulina, z którą wiązał poważne plany osobiste, tak go rozczarowała, że zablokował jej konta w mediach społecznościowych, by nie oglądać jej zdjęć, a znajomym zabronił wspominać o tej miłosnej przygodzie. 

Miał jeszcze jeden problem z tym związkiem i to taki, który naprawdę go dręczył. Wszystko przez niefortunną wypowiedź: "Partnerka Karola Strasburgera jest od niego o 37 lat młodsza. To mnie inspiruje. Teraz szukam kogoś takiego. Jak już brać, to nie z second handu". 

"Magda Wójcik powiedziała mu wprost, co myśli o takich podbojach, i że zwyczajnie nie wypada robić takich rzeczy, kiedy na karku ma się już 60 lat" – mówi "Na Żywo" osoba z produkcji "Klanu".

"Grali wtedy scenę własnego ślubu, trzeba się było całować i namiętnie patrzeć sobie w oczy. Magda jest świetną aktorką i opanowała emocje, ale czuć było napięcie" – dodaje rozmówca tygodnika.

Na szczęście Jacek szybko zrozumiał, że Magda miała rację. 

"Kilka miesięcy spędził na staraniach o odzyskanie jej szacunku i sympatii. Chodził jak zbity pies" – mówi osoba z produkcji serialu.

A Wójcik nie skracała dystansu przez prawie pół roku! Dopiero miesiąc temu coś drgnęło w ich relacjach i znów widać, że dogadują się tak jak dawniej.

"Nie, nie, nie. Nie będę komentował moich relacji z kobietami. Do odwołania, a odwołać to może jedynie prawdziwa dama mojego serca" – powiedział Borkowski i nawet przyciskany do muru nie chciał rozmawiać na temat swojej znajomości z Magdą.

On jest sam i ona samotna

A parą byliby idealną – nie tylko dlatego, że ona nosi imię jego ukochanej żony, która zmarła przed trzema laty, i że on lubi zadbane blondynki o artystycznej duszy. 

Oboje mają po prostu dość samotności... Magda jest już dawno rozwiedziona, ma dorosłego syna, mieszka sama. 

Jacek samotnie wychowuje dwójkę dzieci – Jacka (17) i Madzię (14) i codziennie mierzy się z górą obowiązków – od gotowania, przez sprzątanie i pomaganie dzieciom w nauce. 

Już wie, że życie z dojrzałą kobietą ma lepszy smak niż pozowanie do zdjęć z dziewczyną w wieku własnej córki (starsza córka aktora, Karolina ma 36 lat). 

Wie też, że chce spędzić resztę życia z partnerką atrakcyjną, spokojną i odpowiedzialną, taką jak jego zmarła Magda...

Na najnowszych zdjęciach z "Klanu" Borkowski i Wójcik pozują objęci i wyglądają naprawdę pięknie. 

Wielu znajomych po cichu życzy im szczęścia i zachęca, by wzajemnie dali sobie szansę na miłość. Aktor jest ostrożny i stawia na dyskrecję. 

Dwa lata temu, kiedy dziennikarze podchwycili temat jego relacji z Wójcik, i pytali, dlaczego całował się z nią w świątecznym teledysku, powiedział o kilka słów za dużo i Magda długo nie mogła mu tego wybaczyć. 

Nie dlatego, że jest jej zupełnie obojętny, ale z powodu chwalenia się prywatnymi sprawami w mediach.

Ona pragnie żyć z dala od blasku fleszy, nie lubi pozowania na ściankach i wzbudzania sensacji, on ma inne zdanie na ten temat. Wciąż tłumaczy jej, że to część zawodu aktora. 

"Pięknie się kłócą i przed kamerami i poza nimi. Gołym okiem widać, że coś iskrzy i w końcu wybuchnie pożar" – mówi informator.

Borkowski zamiast komentarza odsyła do piosenek, które sam pisze i zamieszcza na Facebooku. 

"I choć teraz jestem sam, to w kieszeni kluczyk mam do czyjegoś serca bram, co jeszcze śpi" – śpiewa w swoim własnym domu, oświetlany przez lampę w salonie. 

Kiedy skończą się jego samotne wieczory?


***


Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Jacek Borkowski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »