Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Iza Małysz przerywa milczenie! Wydało się, dlaczego wystąpi w "Tańcu z gwiazdami"

Izę Małysz będziemy mogli oglądać w zbliżającej się edycji "Tańca z gwiazdami". Tylko nam żona Adama Małysza opowiedziała, co skłoniło ją do tego, by przyjąć propozycję wystąpienia w tanecznym show. Wiadomo też, czego obawia się najbardziej.

Pomponik.pl: Dlaczego zdecydowała się pani na udział w programie? 

Iza Małysz: - Wielokrotnie otrzymywałam zaproszenia do poprzednich edycji programu. Jednak do tej pory z różnych względów nie byłam gotowa na taki krok. Był też czas w moim życiu, kiedy postanowiłam całkowicie wycofać się z życia publicznego. Kariera sportowa męża, szum medialny, zainteresowanie kibiców, a co się z tym wiąże - również złe tego strony spowodowały, że po prostu chciałam mieć "święty spokój". 

Teraz nasza córka Karolina wyfruwa z rodzinnego gniazda, mąż angażuje się w pracę i rozwija swoje pasje. Przyszedł więc czas, kiedy i ja mogę skorzystać z tej propozycji i wziąć udział w - mam nadzieję - ciekawej i rozwijającej przygodzie. Dodatkowo, nie mam obecnie aż tylu obowiązków, żeby spędzenie kilku tygodni poza domem było problemem. 

Reklama

Decyzję podjęła pani sama czy konsultowała ją pani z mężem i córką? Jak pani bliscy zareagowali na ten pomysł? 

- Decyzję podjęłam przy całkowitym wsparciu i aprobacie najbliższych. Byli na tak. Mogę nawet śmiało stwierdzić, że córka, mama i mąż namawiali mnie na udział w show, kiedy ja sama jeszcze nie byłam do końca zdecydowana.

Lubi pani tańczyć? Czy kiedykolwiek trenowała pani taniec? 

- Bardzo lubię tańczyć. Niestety, z uwagi na specyfikę pracy męża niewiele mam ku temu okazji. Tańca nigdy nie trenowałam, ale wierzę, że ze wsparciem programowego partnera będę świetnie przygotowana do każdego wyzwania czekającego w poszczególnych odcinkach. 

Na który taniec cieszy się pani najbardziej?    

- Zdecydowanie paso doble. To taniec z ogromną energią, temperamentem i charakterem. Trochę taki, jak my - góralki.

Czego się pani obawia najbardziej, jeśli chodzi o treningi i występy? 

- Na pewno nie ciężkiej pracy. Do tego jestem przyzwyczajona i na pewno w treningach będę dawać z siebie wszystko. Bardziej martwię się o występowanie przed kamerami. Tak jak wspominałam, w ciągu kilku ostatnich lat unikałam pojawiania się w telewizji, uczestnictwa w dużych imprezach publicznych. Dlatego teraz kamery i występowanie na żywo, przed publicznością, ze świadomością, że ogląda mnie tak wiele osób, mogą na początku być dla mnie problemem. 

Czy już rozpoczęła pani przygotowania?   

- Jeszcze nie.

Z kim chciałaby pani zatańczyć? 

Z doświadczonym tancerzem, który bezboleśnie wprowadzi mnie w tajniki tańca. Oby cechowała go duża wrażliwość, bo sama taka jestem... I może żeby jeszcze był w podobnym wieku, co ja, i dzięki temu był wyrozumiały.

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Iza Małysz | Adam Małysz | Taniec z gwiazdami

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne