Iwona Pavlović w "Tańcu z gwiazdami" czuje się dobrze. Wie, że wszyscy ją szanują
Iwona Pavlović jest niewątpliwą ikoną "Tańca z gwiazdami". Widzowie cenią nie tylko jej profesjonalizm, ale także charakter oraz poczucie humoru. Nikt nie wyobraża sobie, by tancerki miało kiedyś zabraknąć w programie. Ona sama zresztą czuje, że nie musi się martwić o swoją pozycję.
W rozmowie z "Faktem" Iwona Pavlović przyznała, że czuje się bardzo ważną częścią formatu. Jak podkreśliła, produkcja jasno komunikuje jej swoje plany, a ona sama z wyprzedzeniem wie, kiedy kolejna edycja ma ruszyć.
"Myślę, że jestem potrzebna w tym programie, bo to nie ja dzwonię, tylko otrzymuję telefon: 'Iwona, blokuj sobie termin'. Mimo że na papierze jeszcze brak podpisu, ja już trochę wiem" - wyjaśniła.
Jak dodała, takie rozmowy pojawiają się zazwyczaj jeszcze przed zakończeniem jednej edycji, gdy produkcja planuje już kolejną.
"Wtedy informują mnie, czy na przykład jesień mam sobie blokować, czy nie. Czuję dużo szacunku" - podkreśliła.
Iwona Pavlović wspomina jedną rozmowę z Edwardem Miszczakiem
Jurorka wróciła również wspomnieniami do momentu, gdy stery nad programem przejął Edward Miszczak. Jak zdradziła, od razu się z nią skontaktował.
Iwona poczuła wtedy, że i widzowie i producenci nie wyobrażają sobie, by mogło jej zabraknąć w formacie.
"Pamiętam, jak Edward zadzwonił, gdy przyszedł do Polsatu. Było mi bardzo miło, kiedy powiedział, że dzwoni do mnie jako pierwszej, bo mnie ceni i chciałby, żebym pewien czas dla niego zabookowała" - wspominała.
Iwona Pavlović zdradziła, co naprawdę myśli o Edwardzie Miszczaku
Iwona Pavlović i Edward Miszczak znają się od wielu lat, jednak - jak podkreśla jurorka - ich relacja ma przede wszystkim charakter zawodowy. Ceni dyrektora programowego Polsatu za profesjonalizm i szacunek w codziennej współpracy.
"Nie mieszkam w Warszawie, więc nie spotykamy się często. Nasze rozmowy są bardzo profesjonalne, ale i serdeczne. Czuję, że mnie ceni, ale wiem też, że Edward jest po prostu bardzo profesjonalny w tym, co robi" - oceniła.
Pavlović zwróciła też uwagę na to, że z Edwardem Miszczakiem łączy ją podobna wizja telewizji. Oboje uważają, że to emocje są siłą programów rozrywkowych.
"Wiem, że Edward lubi emocje i bardzo się z nim w tym zgadzam. Uważam, że emocje są najpiękniejsze i to one prowadzą nas w życiu, a tym bardziej w telewizji" - mówiła.
Jak dodała, dużą wartością jest dla niej również swoboda, jaką daje jej produkcja programu.
"Lubię Edwarda także dlatego, że daje mi wolną rękę i mogę robić, co chcę. Czuję od niego duży szacunek - zresztą z wzajemnością" - podsumowała.
Zobacz też:
Tuż przed finałem "Tańca z gwiazdami" takie słowa z ust Iwony Pavlović. Zamartwia się jedną sprawą
Maserak i Pavlović ujawnili prawdziwy charakter swojej relacji. "Nie jestem zwykłym kolegą"
Iwona Pavlović ujawnia, czego nauczył ją Zbigniew Wodecki. Te słowa pamięta do dziś








