Wojciech Szczęsny ma ciekawą opinię w Barcelonie
Wojciech Szczęsny w 2024 roku marzył o sportowej emeryturze. A jednak już w październiku podpisał umowę z hiszpańskim klubem Barcelona, bo - jak mówi w wywiadach - pewnym propozycjom po prostu się nie odmawia. Niedługo wraz z kolegami zacznie trzeci sezon i choć nie znalazł się w pierwszym składzie, to i tak przynosi hiszpańskim fanom wiele radości.
Bramkarz najwyraźniej nie narzeka na to, że trener Barcelony nie ma tyle pracy, co wcześniej. Niedawno zresztą narzekał, że treningi kosztują go coraz więcej. Cały czas dopisuje mu dobry humor, na co najlepszym dowodem jest nagranie, jakie pojawiło się na oficjalnym profilu klubu. Jak widać Wojciech wykorzysta każdą okazję do żartów.
Szczęsny już od samego początku kariery w Barcelonie pokazał swój wyrazisty charakter i poczucie humoru. Jego żarty na boisku i podczas konferencji prasowych, ale też na filmach zza kulis sprawiły, że Hiszpanie pokochali go za dystans do siebie.
Kamerzysta Barcelony filmował piłkarzy wchodzących na boisko przed treningiem. Oczywiście Szczęsny nie byłby sobą, gdyby nawet w takim momencie nie zapracował na opinię klubowego żartownisia. Na filmie, kiedy tylko pojawia się w kadrze, wychylając się zza schodów, robi minę z rodzaju "a kuku, widzę cię" w stronę obiektywu, co wywołało spontaniczny chichot operatora kamery.
Hiszpanie nie mają wątpliwości co do Szczęsnego
Kibice Barcelony oczywiście przeżywają duże emocje przed początkiem kolejnego sezonu sportowego. Żywo reagują nawet na niewielkie ciekawostki zza kulis. Kiedy film ze Szczęsnym pojawił się na profilu klubu, od razu posypały się komentarze. Hiszpanie po prostu nie wytrzymali ze śmiechu.
Większość z nich jest w języku hiszpańskim i nie ma wątpliwości, że fani uważają, że obecność Wojtka w klubie jest kluczowa choćby ze względu na atmosferę luzu i humoru, jaką wprowadza.
"Nigdy nie znudzimy się podkreślaniem tego! Tek jest jedyny w swoim rodzaju" - brzmiał podpis pod filmem ze Szczęsnym, określającym go ksywką, która przylgnęła do niego jeszcze za czasów gry w Juventusie.
- "Klasyczny humor Teka. Jedyny w swoim rodzaju!"
- "Zespołowy żartowniś"
- "Zajzabawniejszy wujek na świecie"
- "Trzymajcie go tylko dla atmosfery"
- "Nie wierzę, że jest piłkarzem, on jest najzabawniejszą osobą w naszym zespole"
- "Nie ma nikogo takiego jak on" - piszą rozbawieni Hiszpanie.
Nie można się z nimi nie zgodzić.

Zobacz też:
Szczęsny ujawnia kulisy rozmów z Mariną. A więc taka jest prawda o jego decyzji
Marina i Wojciech Szczęsny olśnili na Majorce. To się nazywa styl old money
Roxie szczerze o związku Szczęsnego i Mariny. Widziała to na własne oczy








