Hanna Lis to jedna z najbardziej rozpoznawalnych dziennikarek w naszym kraju. Karierę dziennikarską zaczynała już w 1993 roku w TVP1. Tam prowadziła "Teleexpress", a także "Klub dobrej książki" i "Stopklatkę". Na przestrzeni lat Lis prowadziła między innymi "Wiadomości", "Panoramę", a także "Wydarzenia" na Polsacie.
Ponadto dziennikarka wzięła udział w pierwszej edycji programu "Azja Express" stacji TVN. W tym samym czasie został także wyemitowany pierwszy sezon jej autorskiego programu podróżniczo-kulinarnego "Bez planu".
Prywatnie pierwszym mężem Hanny Lis był Robert Smoktunowicz, z którym była przez dziewięć lat, później spotykała się z Jackiem Kozińskim. W 1999 roku na świat przyszła ich pierwsza córka, a dwa lata później druga. Drugim mężem dziennikarki został Tomasz Lis. Para pobrała się w 2007 roku, a rozwiodła w 2021.
Hanna Lis publicznie zwróciła się do córek i zmarłej mamy. Poruszające słowa
Hanna Lis jest także bardzo aktywna na Instagramie. To właśnie tam zamieściła poruszający wpis z okazji Dnia Matki, w którym zwróciła się do swoich dorosłych już córek Julii i Ani.
"Juliś, Anulku, dziękuję wam za najpiękniejszy prezent - macierzyństwo. Dziękuję za to, że o was - moich córkach - mogę dzisiaj powiedzieć: jesteście moimi najlepszymi przyjaciółkami. Czasem przeglądam się w was jak w lustrze" - zaczęła dziennikarka.
W dalszej części Lis zaznaczyła, czego może uczyć się od swoich córek.
"Ale jeszcze częściej widzę w was kobiety, od których sama codziennie się uczę: mądre, odważne, wrażliwe. Dziękuję za nasze rozmowy, za dziewczyńskie podróże i wspólne odkrywanie świata. Za śmiech do łez i łzy wzruszenia. Bycie waszą mamą to przywilej. I sztuka improwizacji - bez gotowego scenariusza ani prób generalnych. Więc, jeśli nie zawsze wszystko mi wychodzi, obiecuję poprawę" - dodała.
Była żona Tomasza Lisa nie zapomniała też o swojej zmarłej 6 lat temu mamie.
"Mamisiu Aleksandro, tobie dziękuję za wszystko. Za życie. Za czułość. Za poczucie bezpieczeństwa, które dawałaś samą swoją obecnością. Za to, że byłaś moją przystanią. (...) Chciałabym dziś usłyszeć twój głos. Powiedzieć Ci jeszcze raz, jak bardzo cię kocham. I jak bardzo tęsknię. Niezmiennie. Każdego dnia, od sześciu lat. Gdziekolwiek jesteś, czuję twoją obecność" - podsumowała.
Zobacz też:
Maja Ostaszewska tłumaczy się po aferze. Hanna Lis nie gryzła się w język. "To świadczy o tym"
Była żona Tomasza Lisa wraca przed kamerę. Oficjalnie ogłosiła. "W wydaniu bardziej kameralnym"
Wielkie poruszenie po komunikacie Katarzyny Cerekwickiej. Potwierdziła, że została mamą








