Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grażyna Torbicka: Jej serce znów budzi się do życia

Grażyna Torbicka (58 l.) i jej bliscy odetchnęli z ulgą i znów mają powody do radości!

Na te informacje czekali od dawna wszyscy. Legendarna prezenterka telewizyjna, Krystyna Loska (80 l.), która latem ubiegłego roku przeszła poważny zawał serca, wreszcie zakończyła leczenie.

Reklama

Na ostatniej wizycie u lekarza prowadzącego w szpitalu w Aninie usłyszała, że sytuacja jest ustabilizowana, serce pracuje poprawnie i można zakończyć rehabilitację.

Potwierdził to również pracujący tam światowej sławy kardiolog profesor Adam Torbicki (64 l.), prywatnie mąż jej córki Grażyny Torbickiej. Z tych powodów pani Krystyna nie posiada się ze szczęścia i znów ma apetyt na życie.

- Naprawdę jest już dobrze. Niewątpliwie był to dla mnie bardzo trudny czas, ale ostatecznie razem z zięciem i Grażynką daliśmy radę - uśmiecha się prezenterka.

Teraz dużo wypoczywa i codziennie spaceruje z popularnymi kijkami nordic walking, które bardzo polubiły rzesze jej rówieśników. To dobry nawyk, który pozostał pani Krystynie po wielu miesiącach żmudnej rehabilitacji. - Myślę, że samodyscyplina była, jest i, mam nadzieję, nada będzie moją zaletą - wyznaje.

Pani Krystyna poddana była nowatorskiej metodzie - telekardiologii. Polegało to na tym, że codziennie rano na odpowiednim sprzęcie w domu mierzyła swoją wagę, ciśnienie i robiła EKG, a wyniki automatycznie przesyłane były do kliniki. Tam dyżurujący lekarz analizował je bardzo dokładnie i jeśli wszystko było dobrze, wysyłał informację zwrotną z hasłem: start. Wtedy prezenterka rozpoczynała ćwiczenia, które wcześniej zalecili jej specjaliści od rehabilitacji.

- Bez względu na pogodę, wychodziłam z domu. Przypominały mi się czasy moich spacerów z ukochanymi pieskami, a przez te wszystkie lata miałam ich przecież kilka. I codziennie z nimi wychodziłam. Deszcz, śnieg czy wichura - my szliśmy na spacer. Teraz było bardzo podobnie - opowiada z uśmiechem.

Pani Krystyna wie, że musi się oszczędzać, ale już zaczyna myśleć o wiosennych porządkach. Wychowała się wszak w śląskim domu, a tam wszystko miało swoje miejsce. Coraz więcej chce robić w domu sama, ale córka i zięć powtarzają jej, że najważniejsze, aby nie przemęczała. A rad najbliższych słucha zawsze.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Grażyna Torbicka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje