Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Górniak zrobiła sobie usta, bo było jej smutno

Na zły humor najlepsze jest spotkanie z chirurgiem! - Edyta Górniak (40 l.) przyznała się, że do niedawna tak właśnie uważała.


Choć w wywiadzie dla pisma "Uroda" Edzia przekonuje, że nic nie równa się zbawiennemu działaniu wody, snu i seksu, zdradziła, że były czasy, kiedy to jej nie pomagało.

Podobno wszystkiemu winne było nieudane małżeństwo. "Czułam się bardzo niepewna, wyglądałam na zmęczoną, nieustannie chodziłam ze zmarszczonym czołem" - opowiada "Faktowi".

Żeby poprawić sobie urodę i samopoczucie, skorzystała z pomocy lekarza medycyny estetycznej.

Reklama

"Powiedziałam mu, że nie mogę patrzeć na ten mój smutek i muszę coś zmienić. Lekarz powiększył mi wtedy usta" - wyznaje.

Twierdzi, że wtedy rzeczywiście poczuła się lepiej. Ale czy na pewno tak wyglądała?

Doktor Pomponik zaleca, by następnym razem wokalistka sięgnęła raczej po mniej inwazyjne sposoby na chandrę - jeśli nie wodę, sen czy seks, to chociaż czekoladę!

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »