Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Foremniak: Jestem w separacji

Małgosia Foremniak jest wampem, matką, dojrzałą kobietą i aktorką. Cokolwiek robi, oddaje się temu całym swoim sercem. Niestety, nie ma szczęścia w miłości...

Życie wiele ją nauczyło. Dwa razy wychodziła za mąż. Pierwszy mąż zginął w wypadku. Z drugim, reżyserem Waldemarem Dzikim, jest w separacji. Wspólnie wychowują troje dzieci: Aleksandrę, Milenę i Patryka.

Reklama

W styczniu premiera filmu "Och, Karol 2". Jak się pracowało na planie?

Małgorzata Foremniak: - Bardzo się z dziewczynami zgrałyśmy. Najpierw mieliśmy przerwę spowodowaną terminami aktorskimi, a potem niemal codziennie przez dwa tygodnie zdjęcia non stop.

Czyli fajna zabawa?

M.F.: - Było śmiesznie... Tak się wczułyśmy w swoje role, że każda z nas chciała dbać o filmowego Karola niemal osobiście.

A w życiu jakich mężczyzn pani lubi?

M.F.: - Szalonych. Ważne jest to, co ma się w środku. Są mężczyźni aktywni. Ale są też cisi, którzy mają w sobie to coś.

Nie ma tak, że brunet, blondyn...?

M.F.: - ...niski, wysoki. Nie... wygląd nie jest ważny.

Jest pani kobietą dojrzałą, ale też symbolem seksapilu.

M.F.: - Dziękuję za komplement. Z racji wieku czuję się pewniej, bo wiek kształci charakter. A fizycznie jestem w świetnej kondycji.

Proszę wybaczyć, ale muszę zadać to pytanie: czy w pani życiu jest mężczyzna?

M.F.: - Nie ma.

Jest pani bardzo wymagająca?

M.F.: - Jestem.

Jaki musi być mężczyzna, by panią zainteresował?

M.F.: - O, proszę pana, nie starczyłoby taśmy (śmiech).

Jaki formalnie jest pani status cywilny?

M.F.: - Jestem w separacji. Dzieci wychowujemy wspólnie.

Udaje się pani godzić bycie gwiazdą i mamą?

M.F.: - Kobiety potrafią wiele rzeczy pogodzić.

Pani córka zadebiutowała, grając... pani córkę. Będzie następczyni?

M.F.: - Tego nie wiem. To był pomysł producentów serialu. Córka się zgodziła, ja miałam obawy. Poszło dobrze, byłam pozytywnie zaskoczona.

A jak się pracowało w "Mam talent"?

M.F.: - Rewelacyjnie. Było ciężko, ale fantastycznie. Mieliśmy przecież kontakt z niezwykłymi ludźmi.

Czasami to wyglądało tak, jakbyście kompletnie zwariowali.

M.F.: - Bo my się świetnie bawiliśmy. Mieliśmy kontakt z absolutnym żywiołem. To była całkowita spontaniczność.

W czym zobaczymy panią w przyszłym roku?

M.F.: - Nie mogę powiedzieć, nie chcę zapeszyć. Być może zagram w nowym serialu.

Na jakiej jest pani diecie, że tak atrakcyjnie wygląda?

M.F.: - Na diecie byłam raz, na studiach, i powiedziałam: nigdy więcej. Po prostu codziennie ćwiczę.

Wygląda pani na osobę szczęśliwą, czego więc można pani życzyć?

M.F.: - Miłości i żebym dostawała fascynujące role i mogła rozwijać się zawodowo.

Rozmawiał: Michał Wichowski

(nr 49)

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: związek | Małgorzata Foremniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje