Sylwia Peretti poczuła wiatr w żaglach na wakacjach
Sylwia Peretii przeżyła w połowie lipca 2023 roku najczarniejszy zwrot w życiu. Od tamtej pory całkowicie się zmieniła. Przez wiele miesięcy całkiem zniknęła z mediów społecznościowych i nie udzielała wywiadów. Kiedy wreszcie wróciła, wszystko wyglądało inaczej. Jej wpisy w całości były poświęcone tęsknocie i wspomnieniom o Patryku.
2026 rok stał się jednak dla Sylwii czasem wielkich przemian. Zdecydowała się na zaskakujący ruch. Napisała książkę o swojej żałobie, i być może to właśnie przelanie wszystkich myśli na papier pomogło jej poradzić sobie z wieloma trudnymi emocjami. Bo teraz, gdy zamieściła świeżą relację tuż po powrocie z wakacji, już nie przypomina siebie z ostatnich trzech lat.
Sylwia Peretti mówi o zmianie. Dawno tego nie czuła
Peretti właśnie odwiedziła Korsykę wraz ze swoją mamą. Jak sama pisze, miejsce nie zabrało od niej smutku, ale przypomniało, że "można oddychać pełną piersią".
"Przez kilka dni zostawiłam za sobą pośpiech, hałas i ciężar codzienności. Zostały tylko szum morza, nasze rozmowy i cisza, która po raz pierwszy od dawna nie bolała" - ogłosiła Sylwia.
Na filmie, jaki opublikowała właśnie na Instagramie, widzimy wreszcie dawną Sylwię: beztrosko kąpiącą się w morzu, prężącą się na słońcu w kostiumie podkreślającym jej kształty. Choć pisze, że nie wraca odmieniona - to coś jednak wyraźnie się zmieniło.
"Nie wracam odmieniona. Nie wracam z gotową receptą na życie. Wracam z czymś znacznie cenniejszym. Z nadzieją, że jeszcze potrafię cieszyć się chwilą. Że moje serce, choć nosi w sobie ogromną tęsknotę, nadal umie dostrzegać piękno" - dodała.
Na koniec podkreśliła, że "czasem wystarczy jeden wyjazd i jedno spojrzenie na błękitne może, żeby przypomnieć sobie, że życie nie przestało na nas czekać". Jak myślicie, to tylko początek większych zmian?
Zobacz też:
Sylwia Peretti nie wytrzymała. Ogłosiła to, stojąc nad grobem Litewki
Niewesoło u Sylwii Peretti. Znów mierzy się z poważnymi problemami
Ni stąd, ni zowąd Felicjańska zwróciła się wprost do Peretti. Miała ważny apel








