Wszyscy zachwycali się jachtem Lewandowskiego, s nawet nie jest jego. Właścicielkę znają wszyscy
W ostatnich dniach jest głośno o Robercie Lewandowskim nie tylko ze względu na to, że być może przyjmie ofertę klubu z Chicago, ale też, że jest niezadowolony z plotek na ten temat. Fani w wielkim oczekiwaniu czekają na potwierdzone wieści (szczególnie jego żona Anna Lewandowska), a tymczasem w Polsce wszyscy żyli tematem jego jachtu. Tylko, że to nawet nie był jego jacht.
Wszystko zaczęło się od nagrań, które błyskawicznie obiegły TikToka i Instagrama. Imponująca, nowoczesna jednostka, która pojawiła się w gdyńskim porcie, natychmiast przyciągnęła wzrok spacerowiczów.
Skojarzenie mogło być tylko jedno, że to nowy nabytek Lewandowskiego, który od lat jest dumnym ambasadorem gdańskiej stoczni Sunreef Yachts, produkującej te pływające pałace, i nie ukrywał, że sam zamówił u nich maszynę.
Ostatecznie plotki plotkami, a cała ta historia ma niewiele wspólnego z rzeczywistością. Luksusowy katamaran, który stał się główną atrakcją Gdyni, w ogóle nie należy do Roberta Lewandowskiego.
Myśleli, że Robert Lewandowski kupił jacht. Właścicielem okazała się milionerka Omenaa Mensah
Prawdziwą właścicielką tego luksusowego jachtu jest nikt inny, jak milionerka Omenaa Mensah. Gwiazda, wraz ze swoją fundacją OmenaArt Foundation, zrealizowała ten spektakularny projekt we współpracy ze wspomnianą stocznią Sunreef Yachts.
Na jachcie Omenaa stworzyła pierwszą na świecie pływającą galeria sztuki. Zamiast nudnych, pustych ścian, na pokładzie katamaranu można podziwiać wyjątkowe dzieła wybitnych artystów, m.in.: Kwaku Yaro, Ernestina Mansa Doku, Raphael Adjetey Adjei Mayne, Kristie Arias czy Julius Katende.
Wygląda na to, że na prawdziwe pływające cacko Anny i Roberta będziemy musieli jeszcze poczekać.
Zobacz też:
A jednak Lewandowski zdecydował. Anna może pakować już walizki
To jednak nie były plotki o Omenie Mensah. Potwierdziło się w piątkowe popołudnie








