Reklama

Reklama

Reklama

"Farma": W gospodarstwie zapanował chaos! Wybuchła awantura

Na pierwszym porannym obrządku z nowymi uczestnikami, atmosferę można było rąbać siekierą. Podczas, gdy nad zagrodą Balbiny i jej łaciatej córeczki, nadal unosiły się chmury oksytocyny, w boksie obok zdecydowanie dominowały hormony stresu.

Kinga i Viki były o krok od skoczenia sobie do gardeł. "A co w ogóle to ścierwo się do mnie pruje?" - emocjonowała się najmłodsza uczestniczka. "Do mnie nikt się tak nie odzywa" - odszczekiwała się Viki. Monika i Rafał doradzali Kindze, aby ta kontrolowała swoje emocje i nie dała się sprowokować nowej uczestniczce.

Na farmie zapanował chaos!

Kłótnie z pewnością nie pomagają w prawidłowym funkcjonowaniu farmy, która pod "rządami" Karola popada w chaos. Okazuje się, że nawet codzienne obowiązki nie zostały rozdzielone. 

Reklama

Faktycznie marzenia 31-latka o byciu farmerem tygodnia przerodziły się w koszmar... "W kryzysie trochę jest farma" - przyznał zrezygnowany.

Po porannym obrządku czwórka twardzieli: Tomasz, Zima, Wojna i Karol, wrócili na pole, aby dokończyć zadanie tygodnia. W międzyczasie w skrzynce na listy pojawiła się wiadomość o nowym zadaniu do wykonania! Farmerzy mają zbudować trzy karmniki dla ptaków. 

Farmerzy ponieśli klęskę! Nie będzie mięsa...

W związku z tym Viki zmieniła Karola w pracy na polu. To z kolei nie spodobało się Rafałowi, który chciał przecież dołączyć do oraczy i przeżyć prawdziwą męską przygodę. Nie bacząc na polecenia farmera tygodnia wybrał się na pole.

Razem z Viki 22-latek miał pomóc w bronowaniu, jednak ich jazda slalomem dookoła pola, przyniosła więcej szkody niż pożytku. Zima i Tomek załamywali ręce...

Po zakończeniu pracy na polu, w gospodarstwie pojawił się rolnik Szymon, aby rozliczyć zadanie tygodnia. Niestety mentor stwierdził, że nie może zaliczyć tej konkurencji. Obornik nie został równomiernie poryty ziemią, źle zbronowano pole oraz nierówno rozrzucono ziarna. 

Nagrodą za wykonanie zadania miało być mięso, za którym tak tęsknią uczestnicy. Niestety i tym razem mieszkańcy farmy będą musieli obejść się smakiem.

Gorąca atmosfera między uczestniczkami!

Wieczorem Kinga, która cały dzień stresowała się tym, że cielaczek nie chce przyjmować pokarmu, odetchnęła z ulgą. Mała krówka znalazła drogę do wymion mamy i zaczęła jeść. 

Po ciężkim dniu i dobrej nowinie prosto z obory, Kinga zdecydowała się przeprosić Viki za swoje wcześniejsze zachowanie.

Nowa uczestniczka nie uwierzyła jednak w szczerość słów rywalki. Czy między dziewczynami dojdzie do pojednania? I czy farmerowi tygodnia uda się odzyskać autorytet? Jesteście ciekawi, kiedy finał programu Farma? Więcej informacji znajdziecie tutaj!

Nowe odcinki programu "Farma" od poniedziałku do piątku o godz. 20:00 w Telewizji Polsat i na PolsatGo.pl

Farma #NEWS

***

Nowi uczestnicy na gospodarstwie! Szykuje się rewolucja?

Iza nie szczędziła w pożegnalnym liście słów! Oberwało się innym!

Nowi uczestnicy! Co na to farmerzy? Ich miny mówią wszystko!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: program "Farma" | "Farma" | Polsat | Marcelina Zawadzka | Ilona Krawczyńska

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »