Fabijański rozkręca karierę muzyczną. Aktorstwo zeszło na drugi plan?
Oprócz bycia popularnym aktorem, Sebastian Fabijański od jakiegoś czasu działa też w branży muzycznej. Zaczynał od coverów, które złożyły się na album stworzony przez różne znane z branży rozrywkowej osoby, a w 2020 wydał debiutancki krążek.
Po ukazaniu się w kolejnych latach jeszcze czterech płyt w ostatnich miesiącach gwiazdor szczególnie uaktywnił się na tym polu. 39-latek nieustannie promuje najnowsze kawałki, z których największym hitem był chyba "Listopad" z końca ubiegłego roku.
Nieoczekiwanie mężczyzna nawiązał do sławnego kolegi po fachu, Michała Wiśniewskiego. Nie do wiary, co zrobił na antenie. Ciekawe, co na to "Wiśnia"...
Fabijański publicznie naigrywał się z Wiśniewskiego. Nie do wiary, co zrobił
Parę dni temu Fabijański gościł w radiu wraz ze swoją sceniczną partnerką, Daryą. Duet nagrał już trzy piosenki, a teraz opowiada o tej najnowszej pod tytułem "Gdybyś chciała".
Nagle podczas jednego wywiadu Sebastian przyznał się, że ma pewne oryginalne zdolności.
"Całkiem nieźle naśladuję głos Michała Wiśniewskiego" - zapowiedział w Meloradiu.
Fabijański nie rzucał słów na wiatr. Poproszony, od razu dał próbkę swoich umiejętności, śpiewając "Powiedz" Ich Troje z charakterystyczną dla lidera grupy chrypką. Jego pokaz wywołał zaskoczenie i rozbawienie u Darii Frączek oraz prowadzących audycję.
"Ich Czworo!" - mówił gospodarz.
"Michał, czy to ty?" - wtórowała kobieta zza kadru.
Fabijański i Wiśniewski mają ze sobą trochę wspólnego. Połączyły ich rodziny
To zresztą nie pierwszy raz, gdy drogi Fabijańskiego i Wiśniewskiego się przecinają. Przypomnijmy, że choćby w maju tego roku panowie rywalizowali w konkursie Premier na Festiwalu w Opolu, ale ostatecznie żaden z nich nie wygrał.
"(...) Moje życie jest zawsze fascynujące i w tym przypadku nie jest inaczej" - komentował ze śmiechem dla Eski.pl Sebastian, mając na myśli sam fakt konkurowania z "Wiśnią".
Swego czasu ich losy w pewnym sensie splotły się i w sferze prywatnej. W końcu jego siostra, Weronika Fabijańska, przez kilka lat była związana z synem Michała, Xavierem. O swoim rozstaniu poinformowali w marcu tego roku.
Aktor podchodził do tej relacji dość neutralnie.
"Ja się cieszę z tego, że moja siostra ma fajnego chłopaka. A to, czy nasze rodziny się połączą, ja jestem ostatni do takich więzów. To jest bardzo indywidualne (...). To powinno być lokalne, między ludźmi, a nie że rodziny się łączą. A ja podchodzę z dużą dozą sceptycyzmu. Poznałem go [Michała Wiśniewskiego], poznałem Martę [Mandarynę] też. A to, że ten pan ma czerwone włosy i jest sławny, to mnie nie interesuje. Nie lubię też, jak ludzie mnie tak traktują. W bezpośrednim kontakcie nie robię wokół siebie aury, że jestem 'tym Fabijańskim'. Nabijam się z tego (...)" - mówił w 2022 Pudelkowi.

Zobacz też:
Sebastian Fabijański zaskoczył ogłoszeniem. To było kwestią czasu, otwiera się w nowym oknie








