Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ewa Minge szydzi z Moniki Richardson

Ewa Minge (45 l.) w niewybrednych słowach zaatakowała znaną prezenterkę.

Zdjęcia uśmięchniętej od ucha do ucha Moniki Richardson (41 l.) w objęciach Zbigniewa Zamachowskiego (52 l.) bombardują nas ze wszystkich stron, odkąd tylko związek tej pary wyszedł na jaw. Jak się okazuje, ta publiczna manifestacja uczuć przeszkadza nie tylko byłej żonie aktora Aleksandrze Juście.

Reklama

(Przypomnijmy, że o jej fatalnej kondycji doniosła jakiś czas temu Krystyna Janda, która w swoim internetowym dzienniku napisała: "schudła tak, że jej już prawie nie ma i słaba jest tak, że chwieje się jak trzcina na wietrze, nie ma siły nawet mówić". Aktorki występują razem w spektaklu "Weekend z R.").

Nie wytrzymała też znana projektantka Ewa Minge, która - jak wynika z informacji "Super Expressu" - swojemu poirytowaniu dała wyraz na Facebooku. "Mam dość! Patrzę na kolejne zdjęcie przeszczęśliwej, zakochanej Moniki R. i bierze mnie na wymioty..." - napisała.

Minge nie ukrywa, czyją stronę trzyma. "Jak się czuje porzucona kobieta, na którą z każdej okładki leje się szczęście i sielanka byłego partnera? Dramat..." - podsumowuje.

"Ludzie, kochajcie się dla siebie, z klasą, a nie na potrzeby telenoweli brazylijskiej, bo nikt i tak wam nie uwierzy w ten scenariusz lukrowany, jeżeli w tle płacze inny człowiek..." - apeluje.

Zgadzacie się? Sama Richardson na razie w żaden sposób nie odniosła się do słów Minge.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje