Helena, córka Jana Englerta i Beaty Ścibakówny dość późno pojawiła się w życiu swoich rodziców, zwłaszcza taty. Gdy się urodziła, aktor dobiegał sześćdziesiątki. Jak wyznał w podcaście WojewódzkiKędzierski, nie zawsze dogaduje się z córką.
Helena Englert: dzięki rodzicom miała łatwiej
Bycie dzieckiem dyrektora Teatru Narodowego ma jednak swoje plusy, chociaż Helena początkowo wierzyła, że rolę w "Barwach szczęścia" dostała tylko dlatego, że dobrze wypadła na zdjęciach próbnych.
Kiedy zapragnęła studiować aktorstwo, rodzice zafundowali jej studia w nowojorskiej Tisch School of the Arts, prestiżowej uczelni, na której studiowali między innymi Woody Allen, Martin Scorsese i Adam Sandler. Ostatecznie przeniosła się do warszawskiej Akademii Teatralnej i z czasem udało jej się zbudować karierę na tyle udaną, by już nikt nie posądzał jej o wykorzystywanie pozycji rodziców.
Helena Englert wspomina studia aktorskie
I akurat kiedy to się stało, zrozumiała, ile zawdzięcza rodzicom. Jak wyznała w rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan, w szkole aktorskiej traktowano ją ulgowo, z szacunku dla artystycznego dorobku taty i jego pozycji w branży.
A jest ona na tyle mocna, że gdy 15 lat temu Grażyna Szapołowska pozwała go do Sądu Pracy o bezpodstawne zwolnienie, nikt spośród aktorów, których powołano na świadków, nie odważył się zeznawać przeciwko niemu. Trudno się dziwić, że jego wpływy sięgają także Akademii Teatralnej, skoro dwukrotnie był jej rektorem, w sumie przez 12 lat. Jak wspomina Helena Englert:
"Ja wiem, że będąc w szkole, miałam nad sobą parasol ochronny, bo wiedziałam, że mam pewnego rodzaju spuściznę i że tak naprawdę kontynuuję, że przechodzę z parteru na pierwsze piętro i wiszą tam nazwiska obojga moich rodziców na tablicach absolwentów".
Helena Englert była traktowana inaczej niż reszta studentów
Jak dała do zrozumienia Helena Englert, w szkołach aktorskich wciąż dochodzi do nagannych zachowań, jednak jej, ze względu na rodzinne koneksje, nigdy to nie spotkało:
"To nie działa tak bezpośrednio. Biorąc pod uwagę te wszystkie afery w szkołach teatralnych, jest to bardzo trudne do nazwania, te nienamacalne sytuacje, natomiast ja mam takie poczucie, że nie mam prawa się wypowiadać na ich temat właśnie ze względu na to, że mnie nikt metaforycznie ani dosłownie w szkole nie dotknął".
Zobacz też:
Helena Englert przerwała milczenie ws. kariery Wieniawy. Nie owijała w bawełnę
Helena Englert dobrze wie, że miała łatwiej. "Zdarza mi się o tym myśleć"
Helena Englert uczyła się nawet w Stanach, ale dziś mówi wprost. Studia nie są potrzebne








