Tadeusz Sznuk prowadzi "Jeden z dziesięciu" od 32 lat
Tadeusz Sznuk jest dziś jedną z ikon telewizji. W 1994 roku został prowadzącym teleturnieju "Jeden z dziesięciu" i pełni tę funkcję nieprzerwanie aż do teraz. 82-letni prezenter udzielił wywiadu z okazji rozpoczęcia już 153. edycji programu, która miała premierę 6 marca 2026 roku.
W rozmowie z "Faktem" przyznał, że jego praca nad "1 z 10" nie ogranicza się tylko do pojawienia się na planie zdjęciowym. Sam osobiście nieustająco pracuje nad pytaniami, jakie padną na wizji.
"Cały czas pracuję nad pytaniami. Sprawdzam je, skracam, dostosowuję długie pytania do warunków naszego teleturnieju. Wiele z nich wymaga dopracowania, żeby były jasne i zrozumiałe dla uczestników, a jednocześnie mieściły się w czasie programu" - zaczął Sznuk.
Praca przy teleturnieju Tadeusza Sznuka nigdy się nie kończy
Tadeusz przyznał sam, że praca przy jego teleturnieju "właściwie nigdy się nie kończy". Oczywiście takie zaangażowanie jest godne podziwu i pochwały, jednak wszystko to sprawia, że Sznuk ma bardzo niewiele wolnego czasu. Nawet odkąd zdjęcia przeniesiono z Warszawy do Lublina.
"Przynajmniej śpię w domu, a nie w hotelu, więc pod tym względem jest wygodniej" - komentuje to prowadzący.
82-latek przyznaje, że przerwy między nagraniami właściwie nie istnieją.
"Kiedy kończymy nagrania, to biorę się do przygotowywania następnych odcinków" - mówi.
Tadeusz Sznuk nie ma na nic czasu. Nawet na własny program
Sznuk przyznaje, że dostaje propozycje prowadzenia różnych wydarzeń lub udziału w nich, jednak nie ma na to czasu.
"Różne instytucje zapraszają mnie do prowadzenia imprez czy udziału w wydarzeniach. Ale zazwyczaj ich nie przyjmuję, bo mam swoją robotę i ona zajmuje mi wystarczająco dużo czasu" - tłumaczy.
Ale to nie wszystko - słynny prezenter od lat nie ma nawet chwili, by obejrzeć własny program.
"Ponieważ program jest ciągle emitowany w telewizji, ja sam od dobrych paru lat nie oglądałem go na ekranie. Praktycznie bez przerwy nagrywamy kolejne odcinki" - dodał na koniec.
Zobacz też:
Wpadka na antenie "Jeden z dziesięciu". Producenci musieli się wytłumaczyć
Tuż po południu potwierdziły się doniesienia ws. "1 z 10". Zapadła ostateczna decyzja
Tadeusz Sznuk długo nie wspominał o żonie. W końcu otwarcie wyznał








