Program "Jeden z dziesięciu" emitowany jest na antenie TVP od 1994 roku. Prowadzącym formatu niezmiennie jest Tadeusz Sznuk. Wydawałoby się więc, że stała ekipa programu gwarantuje zachowanie pewnego poziomu, do którego widzowie są przyzwyczajeni. Jak się jednak okazuje, w teleturnieju nadal zdarzają się wpadki. O ostatniej z nich jest naprawdę głośno.
Nieporozumienie na planie "Jeden z dziesięciu". Dopiero widz zauważył, co się stało
Do głośnej wpadki doszło w pierwszym odcinku 153. edycji "Jeden z dziesięciu". Widz teleturnieju na popularnej platformie w mediach społecznościowych zwrócił uwagę na to, że w pewnym momencie przywilej wyznaczania kolejnych osób do odpowiedzi przejęła nieodpowiednia osoba.
Pani Zuzanna po udzieleniu prawidłowej odpowiedzi na pytanie, wskazała pana Krzysztofa jako kolejną osobę w grze. Ten jednak nie znał odpowiedzi na pytanie. Zgodnie z zasadami po pomyłce to pani Zuzanna powinna wskazać kolejną osobę. Uczestniczka nie zrobiła jednak tego.
Po chwili ciszy głos zabrała pani Małgorzata i to ona wyznaczyła kolejną osobę do odpowiedzi.
"Pani Zuzanna, co zrozumiałe w stresie, nie zareagowała, nie zostało jej przypomniane, że to ona wyznacza. Pani Małgorzata mogła uznać, sugerując się ciszą, że to jej kolej (dosłownie chwilę wcześniej sama wyznaczała)" - opisał jeden z widzów na portalu X.
Pani Małgorzata wyznaczyła panią Zuzannę do odpowiedzi. Ta dobrze poradziła sobie z pytaniem i zdobyła 10 punktów.
"Pani Zuzanna odpowiedziała poprawnie, więc gdyby wskazała siebie, miałaby 20 punktów zamiast 10. Jeśli wskazałaby panią Małgorzatę, nie wiemy, czy padłaby dobra odpowiedź" - zauważył internauta.
Ostatecznie pani Małgorzata wygrała odcinek z niewielką przewagą nad panią Zuzanną.
Produkcja "Jeden z dziesięciu" musiała zareagować. Wydano oficjalne oświadczenie
Post dotyczący pomyłki w programie szybko dotarł do producentów "Jeden z dziesięciu". Pozostawienie tej sytuacji bez komentarza nie było więc możliwe. Na oficjalnym profilu teleturnieju pojawiło się więc oświadczenie, w którym wyjaśniono, że pomyłka nie była celowa. Co ciekawe, nie została ona wcześniej przez nikogo wychwycona.
"Faktycznie, podczas nagrania pierwszego odcinka 153. edycji teleturnieju, w trakcie rozgrywki doszło do błędnego wyznaczenia zawodniczki. Pomyłka nie została niestety wychwycona w trakcie nagrania ani przez zespół redakcyjny, ani przez uczestników, w tym również panią Zuzannę, która została wyznaczona do odpowiedzi. Szczęśliwie odpowiedziała na zadane pytanie i zdobyła dodatkowe punkty. Pragniemy podkreślić, że była to niezamierzona pomyłka realizacyjna, za którą serdecznie przepraszamy uczestników programu oraz widzów" - można przeczytać.
Trzeba przyznać, że była to dość nietypowa sytuacja.
Zobacz też:
Tuż po południu potwierdziły się doniesienia ws. "Jeden z dziesięciu". Zapadła ostateczna decyzja
Radość przeplatała się ze smutkiem. Ogłosili kandydata o poranku w TVP
Nagle wyszło na jaw ws. Tadli. Mówi wprost o obawach, zrobiło się nerwowo








