Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Edyta Pazura świadkiem samobójstwa. "Nagle usłyszałam tępy huk"

Edyta Pazura (34 l.) była niedawno gościnią podcastu "Tak mamy" Natalii Hołowni oraz Martyny Wyrzykowskiej. W poważnej rozmowie influencerka postanowiła opowiedzieć, o tym, że przed laty była świadkiem samobójstwa. 34-latka wyznała również, że cały czas ma ten straszny obraz przed oczami.

Edyta Pazura to szczęśliwa żona Cezarego Pazury i mama trójki dzieci. Gwiazda pojawiła się niedawno w podcaście, który porusza tematykę dzieci oraz mam. 34-latka postanowiła opowiedzieć o historii, której była świadkiem paręnaście lat temu.

Edyta Pazura była świadkiem samobójstwa

Edyta Pazura w końcu zdobyła się na szczere wyznanie. Gwiazda postanowiła opowiedzieć, o historii, która wywarła na jej psychice ogromne wrażenie. Była bowiem naocznym świadkiem samobójstwa.

Reklama

Na Edycie wywarło to ogromne piętno. Okazuje się, że po dziś dzień wie, jak wyglądała tamta kobieta. Celebrytka zapamiętała każdy szczegół.

Edyta Pazura o baby blues i depresji poporodowej

Edyta Pazura w wielu wywiadach wyznawała, że sama cierpiała na depresję poporodową oraz baby blues. Nie czuła szczęścia, kiedy została mamą. Celebrytka potrzebowała czasu na pokochanie pierwszego dziecka i przez to długo myślała, że coś robi nie tak.

Zobacz też:

Seksskandal na Eurowizji 2022. Wstrząsające kulisy imprezy dla VIP-ów. "Obłapiali nas. Nieustannie przytulali i dotykali"

Żona Stanisława Karpiela-Bułecki dwa razy straciła ciążę. Muzyk wyznaje

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Edyta Pazura

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »