Edward Linde-Lubaszenko doczekał się syna i córki. Oboje związali swoje życie z aktorstwem, podobnie jak wnuczka aktora, Marianna Linde.
Spośród całej trójki, jedynie córka zmarłego 8 lutego aktora, Beata zachowała jego nazwisko w niezmienionej formie. Syn, Olaf zdecydował się używać drugiej jego części, a wnuczka, Marianna - pierwszej. Każde z nich miało własny powód.
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko
O śmierci Edwarda Linde-Lubaszenki poinformował jego syn, Olaf Lubaszenko 8 lutego 2026 roku.
Nie jest tajemnicą, że ojca i syna, chociaż wspierali się wzajemnie w zawodzie i grywali razem, łączyły skomplikowane relacje. Krążyła nawet plotka, jakoby Olaf skrócił nazwisko po to, by odciąć się od ojca.
On sam zbywał pytania żartem, twierdząc, że nie chce robić konkurencji Bogusławowi Lindzie. Jak się okazuje, sprawa jest dużo bardziej zawiła…
Syn, Olaf i wnuczka, Marianna podzielili się nazwiskiem
Skomplikowaną historię swojej rodziny senior rodziny poznał dopiero po latach, gdy biologiczny ojciec nawiązał z nim kontakt. Jak potem wspominał Linde-Lubaszenko w rozmowie z "Rzeczpospolitą":
"Często jeździłem do niego. Wstydził się, że sprawił mi tyle kłopotu. Ja natomiast wstydziłem się, że nie mogę być jego synem całkowicie - z nazwiskiem. Nigdzie nie zachował się akt ślubu mojej mamy z Mikołajem Lubaszenką, ani też akt mej adopcji przez człowieka, który dał mi swoje nazwisko i grał rolę mego ojca. Przez kilkadziesiąt lat sam grałem rolę Lubaszenki, wobec której te w teatrze są takie sobie".
Aby uczcić pamięć obu swoich ojców, aktor zdecydował się na dwuczłonowe nazwisko. Jego syn, Olaf, używa nazwiska Lubaszenko. Jak tłumaczył w wywiadach:
"My się w zasadzie nazywamy Linde, ale nie wracamy do nazwiska, żeby nie robić konkurencji Bogusiowi Lindzie".
Z kolei jedyna córka Olafa, Marianna ze związku aktora z Katarzyną Groniec, wybrała nazwisko po biologicznym dziadku i w środowisko aktorskim znana jest jako Marianna Linde.
Zobacz też:
Linde-Lubaszenko nie miał łatwej relacji z synem. Nie rozmawiali latami
Nie żyje Edward Linde-Lubaszenko. Aktor miał 86 lat
Edward Linde-Lubaszenko nie spisał testamentu. "Nic po sobie nie zostawię"








