Linde-Lubaszenko żenił się cztery razy. Romansów miał o wiele więcej
Edward Linde-Lubaszenko miał bardzo bogate życie miłosne. Na ślubnym kobiercu stawał kilkukrotnie.
"Żeniłem się cztery razy, bo nie umiałem kobietom powiedzieć 'nie', jak mi proponowały małżeństwo" - mówił w rozmowie z "Dobrym Tygodniem".
Najwięcej wiadomo o jego pierwszym małżeństwie z Asją Łamtiuginą.
"Zbliżyło nas do siebie zainteresowanie poezją. Ona była wtedy młodą poetką, która dopiero marzyła o zostaniu aktorką, a ja byłem studentem medycyny, ale też występowałem w studenckim teatrze Kalambur, na scenie poezji, co nie było bez znaczenia (...)" - wyznał w wywiadzie dla "Gazety Krakowskiej".
Owocem ich związku jest 57-letni dziś Olaf Lubaszenko (oprócz niego Edward miał jeszcze córkę z aktorką Beatą Paluch). Niestety tuż po rozstaniu rodziców więź aktora z ojcem znacznie osłabła...
Linde-Lubaszenko nie miał łatwej relacji ze znanym synem. Latami ze sobą nie rozmawiali
Małżeństwo Linde-Lubaszenki z Łamtiuginą nie przetrwało. Olaf miał zaledwie trzy lata, gdy Asja i Edward podjęli decyzję o zamknięciu tego rozdziału. A raczej to ona odeszła do innego.
"Moja żona zakochała się w pewnym reżyserze filmowym i do niego odeszła z synem. No, to jednak ja się wyprowadziłem do teatralnego mieszkania i zostawiłem jej wszystko. Mam taką zasadę postępowania z kobietami, że kiedy mnie nie chcą, to odchodzę. Nie to nie, bez łaski" - komentował we wspomnianej wyżej rozmowie.
Po tym wydarzeniu ojciec i syn długo nie mieli ze sobą bliskiego kontaktu, a i gdy Olaf był już dorosłym człowiekiem, ich relacje wcale nie były łatwe.
"Nie rozmawialiśmy ze sobą od ponad roku. On myśli, że kocham córkę bardziej niż jego. Po prostu córki ojcowie kochają inaczej" - wyznał pod koniec 2012 roku "Super Expressowi".
Linde-Lubaszenko przez lata nie rozmawiał z synem. W końcu wyciągnął do niego rękę
Panowie nie unikali mówienia o swoim konflikcie publicznie. Trudno było im ukryć wzajemny żal i urazę. Na szczęście w końcu udało im się porozumieć.
"Pogodziłem się z synem. Bo to prawda, że przez dwa lata nie odzywaliśmy się do siebie. Jedna z gazet przekręciła moją wypowiedź na temat Olafa. On to źle zinterpretował. Niepotrzebnie obraził się na mnie, było to nieporozumienie (...). Jestem dumny, że mój syn zachował się bardzo elegancko i wszystko poszło w niepamięć" - powiedział Linde-Lubaszenko "Twojemu Imperium".
To starszy z mężczyzn wyciągnął rękę do drugiego. Było to w szczególnie trudnym dla Olafa okresie, kiedy zakończył małżeństwo z Katarzyną Groniec, jego kariera stanęła w miejscu, a on zmagał się z chorobą.
"Teraz jesteśmy jak typowi dojrzali mężczyźni po przejściach. Lubimy się, ale nie gadamy za dużo" - cytowała jego słowa Viva.pl.
Edward Linde-Lubaszenko zmarł w niedzielę, 8 lutego w wieku 86 lat.
"Żegnaj, Tato" - napisał na Instagramie Olaf, dołączając czarno-białe zdjęcie uśmiechniętego rodzica.
Zobacz też:
Edward Linde-Lubaszenko nie spisał testamentu. "Nic po sobie nie zostawię"
Edward Linde-Lubaszenko ogłosił tuż przed 86. urodzinami. Mówi o pożegnaniu
Edward Linde-Lubaszenko miał cztery żony. Tylko jedną z nich do tej pory wspomina z sentymentem








