Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

"Dziewczyny z Dubaju": autor książki ostro o filmie Sadowskiej

"Dziewczyny z Dubaju" to jeden z najbardziej kontrowersyjny filmów roku. Produkcja zebrała rekordową publiczność 270 tysięcy widzów już w premierowy weekend. Nie udało się to żadnemu innemu polskiemu filmowi od początku pandemii. Ten niezaprzeczalny sukces postanowił skomentować Piotr Krysiak, autor reportażu "Dziewczyny z Dubaju", którą inspirowany był scenariusz kinowego hitu.

"Dziewczyny z Dubaju": autor książki mocno o filmie Sadowskiej

Film "Dziewczyny z Dubaju" wzbudzał skrajne emocje na długo przed oficjalną premierą. Kontrowersyjna produkcja miała ujawnić szokującą prawdę o mafii arabskich szejków korzystających z usług polskich eskort. Bardziej sensacyjne niż temat filmu, okazały się skandale wokół produkcji: głośne rozstanie Dody z producentem Emilem Stępniemafera finansowa, czy właśnie konflikt z autorem reportażu, na podstawie którego powstał scenariusz.

Głos w sprawie filmu Marii Sadowskiej w końcu zabrał Piotr Krysiak - autor książki "Dziewczyny z Dubaju". Pisarz na łamach Onetu wyraził swoje mocne zdanie w formie recenzji produkcji i nie przebierał w słowach.

Reklama

Krysiak w swojej recenzji przyznał, że film Sadowskiej go rozczarował. Jako autor reportażu znał temat "Dziewczyn..." od podszewki, dlatego jego oczekiwania były dosyć wysokie. Główny zarzut dziennikarza dotyczy faktu, iż twórcy filmu nie obnażyli żadnego znanego nazwiska celebryty, który rzekomo miał uczestniczyć w stręczycielskim procederze w Emiratach. Autor zarzuca reżyserce spłycenie tematu oraz zignorowanie feministycznej perspektywy na problem pracy seksualnej w Polsce.

Autor dodaje, że temat "Dziewczyn..." został "ulukrowany", przez co historia wydaje się dużo mniej niż w rzeczywistości - dramatyczna. Krysiak sugeruje nawet, że film jest na tyle efektowny, że może osiągnąć przeciwny od zamierzonego, skutek i zachęcić młode dziewczyny do podjęcia pracy seksualnej.

Autor nie zapomniał wspomnieć, że czuje żal do producentów filmu, którzy "tylko inspirowali" się napisaną przez Krysiaka książką. Według niego, niezaprzeczalnie zaczerpnęli wiele z treści jego reportażu. Dziennikarz zapowiada, że ten spór zamierza rozwiązać na drodze sądowej.  


Zobacz też:

"Jak najszybciej uchwalić". Bolesław Piecha o ustawie umożliwiającej kontrolę szczepień pracowników

Joanna Opozda ujawniła hejterkę, która życzyła jej śmierci

Gwiazdy na koncercie TVP! Niebywałe, co tam się działo



Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »