Zaskakujące wieści ws. Górniak. Sama potwierdziła
Edyta Górniak bez wątpienia jest jedną z najpopularniejszych i najbardziej cenionych wokalistek w naszym kraju. Wokalistka od czterech dekad nieprzerwanie jest aktywna na scenie, a kilka miesięcy temu zaskoczyła nawet nowym kawałkiem, w którym pokazała się fanom w niecodziennym wydaniu.
Pomimo dużego dorobku i doświadczenia piosenkarka wciąż nie osiada na laurach. Nieustannie ma kontakt ze sceną, często udziela wywiadów i współpracuje z różnymi telewizjami. Ostatnio postanowiła nawet wziąć udział w debiutującym w Polsacie show.
Wraz z synem Allanem "Edzia" stawiła się na przypadających na lipiec zdjęciach do programu "Hitster. Muzyczna gra przebojów", który już jesienią ukaże się we wspomnianej stacji.
Ale to nie koniec zmian i przełomowych momentów w jej życiu. Oprócz tego, że gwiazda sama się przyznała, że znów jest zakochana, to za jej szczęściem stoi coś jeszcze.
Duże zmiany w życiu Edyty Górniak. Nowa miłość to nie wszystko, sama ogłosiła
Zapytana przez reportera Pomponika o to, czy wydarzyło się coś, co sprawiło, że tak promienieje, początkowo Górniak próbowała uniknąć odpowiedzi.
"Myślę, że postrzegamy tak, jaką kondycję ma nasze własne serce. Czyli jeśli teraz pan postrzega, że jest coś fajnego, to może coś fajnego w pana sercu jest" - powiedziała z uśmiechem Damianowi Glince.
Po chwili jednak przyznała, że rzeczywiście stało się coś, co daje jej energię do działania.
"Jest jedna taka dosyć znaczna zmiana. (...) Po siedmiu latach wróciłam na koncerty plenerowe. Przez ponad siedem lat nie spotykałam się z publicznością w miastach (...). Pracowałam głównie w telewizjach i czasem na prywatnych przyjęciach mogłam zaśpiewać dla gości, ale zrezygnowałam świadomie z takich koncertów i biletowanych i niebiletowanych" - wyznała.
Górniak zwlekała z tymi latami. Tego, co stało się potem, nie przewidziała
A wszystko to dzięki jej menedżerowi.
"Teraz, po siedmiu latach, dałam się namówić mojemu agentowi, żeby wrócić. Namawiał mnie od lipca zeszłego roku kropla po kropli, no i się udało" - wyjawiła Pomponikowi.
Ale to, co stało się później, przeszło jej najśmielsze oczekiwania.
"(...) Wróciłam i nie spodziewałam się, że tęsknota ludzi (...) była aż tak duża (...), że dla mnie ten powrót (...) będzie tak entuzjastyczny. (...) To mi dało tak dużo radości podczas ostatniego koncertu" - cieszyła się Górniak.
W najbliższych tygodniach wokalistka zaśpiewa dla mieszkańców Grudziądza, Kamiennej Góry i Tarnowa.

Zobacz też:
Rafał Brzozowski ledwo ogłosił ślub, a tu takie słowa Edyty Górniak. "Nie wiem, czy mogę już mówić"
Górniak nie gryzła się w język, gdy komentowała zakulisowe zachowanie Skolima. Poprosiła o jedno








