Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Dramat u Esmeraldy Godlewskiej. Fani dopytują: „Kiedy odzyskasz prawa do syna?”

Esmeralda Godlewska szturmem wkradła się do show-biznesu. Teraz to nie o jej umiejętnościach wokalnych jest głośno, a o zwycięstwie w pierwszej walce kobiet na Punchdown. Celebrytka coraz chętniej pokazuje również swoje życie prywatne i syna… Internautkom nie spodobał się jednak najnowszy wpis!

Esmeralda Godlewska (sprawdź!) znana jest z występów w rozmaitych reality-show, a niedawno zabłysnęła... na Punchdown 3! Celebrytka stoczyła walkę z Anastasiyą, uczestniczką "Warsaw Shore".

Słynna siostra po trzech rundach triumfowała, a sędziowie jednogłośnie uznali jej wygraną. Koniec konkurencji panie sfinalizowały soczystym pocałunkiem.

Teraz Esmeralda pokazuje swoje łagodniejsze oblicze. W najnowszym poście na Instagramie pojawił się jej synek... "To jest bezcenne. Moja pierwsza prawdziwa miłość... charakterek czysta mama" - napisała dumna rodzicielka.

Okazuje się, że nagranie nie spodobało się obserwatorkom. Na jaw wyciągnięty został jej konflikt z byłym partnerem i prawa do dziecka.

"Twój były mówił dzisiaj na live, że masz sądowy zakaz udostępniania wizerunku syna. Co ty na to?" - dopytywała jedna z fanek.

Godlewska nie pozostawiła tego komentarza bez odpowiedzi. "Mój prawnik już czeka na kolejną rozprawę. Kolejny atencjusz szukający sposobu, jak to się wybić na swojej ex. Były striptizer u Dawida Ozdoby, który w samych stringach przez 5-6 lat sprzedawał własne ciało za 200 zł. Wyciągnęłam go z bagna. Tak się teraz odpłaca" - wyznała na Instagramie.

Kolejna obserwatorka zapytała Esmeraldę wprost: "Kiedy prawa odzyskasz?". Na co celebrytka odpowiedziała, że ma prawa do swojego syna.

Reklama







pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Esmeralda Godlewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »