Doda zaczęła chronić swoją prywatność. Tylko czasem sobie na to pozwala
W przeszłości Doda nie stroniła od pokazywania swojego życia prywatnego w mediach. Dopiero kilka lat temu zmieniła podejście i zaczęła coraz uważniej racjonować informacje na tematy osobiste.
Po rozstaniach z byłymi partnerami zazwyczaj nie potrafiła jednak powstrzymać się od choćby małych publicznych złośliwości pod ich adresem.
Często narzekała też, że ciągle trafia na mężczyzn, którzy nie zachowują się fair i po rozejściu się ich dróg wyciągają na światło dzienne sprawy, które miały pozostać tylko między nimi.
Ale tych dwojga to nie dotyczy.
Niespodziewanie Doda pokazała się w towarzystwie swoich eks. Oto co o nich wyznała
W miniony świąteczny weekend Rabczewska pokazała się nagle w towarzystwie dawnych ukochanych: Izy, pierwszej i jedynej oficjalnie znanej dziewczyny, oraz Damiana Pikusa, narzeczonego, z którym była jeszcze na etapie udziału w "Barze".
Trio pokazało się razem na jednym nagraniu, a na drugim wokalistka jeszcze zachwalała wygląd i profesjonalizm byłego partnera.
"Najlepsi eks są z Ciechanowa. Od 25 lat zero wywiadu czy podcastu" - napisała, żeby nie było już żadnych wątpliwości, co o nich sądzi.
Ale na tym jednym spotkaniu się nie skończyło. Nie do wiary, co zrobili.
Doda wyszła na ulice ze swoimi eks. W rodzinnym mieście gwiazdy doszło do scen
W lany poniedziałek na profilu instagramowym piosenkarki znalazło się nagranie dokumentujące jej nietypową akcję w rodzinnym mieście. Wraz ze wspomnianymi ekspartnerami ruszyła w miasto, by - zgodnie z tradycją, ale i dawnymi miejskimi zwyczajami - oblewać ludzi wodą.
Doda dobrze przygotowała się do tego przedsięwzięcia. Odziana w sportową kurtkę, dresy i kalosze zaprezentowała się fanom na pace wynajętego busa, w którym już czekały wiadra z wodą.
"Tak się bawi, tak się bawi CIE-CHA-NÓW" - napisała.
Znajomi tercetu, podobnie jak niektórzy przechodnie, reagowali na oblanie wodą z zaskoczeniem, ale i śmiechem. Niestety, nie wszyscy byli równie zachwyceni, co chichrający się sprawcy całego zamieszania. Czasami pod ich adresem padały mocne słowa.
Doda znowu zaszalała u boku eks. Po tym, co zrobili, rozpętała się burza
Zdania internautów też były podzielone. Niektórzy z nostalgią wspominali stare dobre czasy, gdy takie zabawy w świąteczny poniedziałek były normą.
- "Genialnie! To były piękne czasy";
- "Kiedyś tak się właśnie polewało";
- "Mistrzostwo";
- "Tak kiedyś bawiliśmy się wszyscy (...). Jeśli nie przebierałam się pięć razy w lany poniedziałek, to był nieudany dzień"
- pisali.
Nie wszyscy podzielali jednak ich entuzjazm.
- "Serio, żenada. Rozumiem lekko spryskać wodą, ale z wiadra przy 11 stopniach? I nagle znajomi z przeszłości powracają. Kiepskie to";
- "(...) To jest spoko, ale między sobą na podwórku, a nie na ulicy. Lanie wodą z wiadra obcych ludzi idących na spacer (...) czy w gości - raczej średnio"
- oponowali.
Doda jednym komentarzem ucięła wszelkie dyskusje.
"Wy z dużych miast w ogóle nie czujecie dobrego klimatu" - odpowiedziała, w czym poprzez kliknięcie serduszka poparło ją niemal 270 osób.
A wy, po której jesteście stronie?
Zobacz też:
Wyszło na jaw ws. Dody. Oto, co ma zapisane w kontraktach
Doda naprawdę porównała Wersow do Rodowicz. Bez ogródek mówi o talencie
Doda i Magda Gessler dały sobie do wiwatu. Po wszystkim wokalistka nie przemilczała jednego








