Doda szczerze o cateringu Magdy Gessler. Nie pozostawiła złudzeń
Doda zabrała głos ws. cateringu Magdy Gessler. Choć Dorota Rabczewska w tym roku zdecydowała się na zakup przysmaków i świątecznych dań, po sporze ze znaną restauratorką widocznie nie brała pod uwagę wyboru jej oferty. Warto przypomnieć, że panie pokłóciły się o działalność pomocową wokalistki - a dokładniej, rzekomo nie do końca szlachetne powody wsparcia zwierzaków. W odpowiedzi Doda nie gryzła się w język.
Gdy tylko reporterka Party zapytała wokalistkę, czy w tym roku postanowiła zaufać kuchni Gessler, ta wyznała:
"Nie, a co to jest jakiś must-have, żeby od niej zamawiać? I dlatego podkręca ceny, bo się właśnie mówi" - mówiła Doda, krótko kwitując kontrowersyjny temat.
Doda o świętach. Zrobiła to dla rodziców
Dorota nie była chętna, by dłużej rozmawiać o Gessler. Opowiedziała za to o swoich nadziejach związanych z nadchodzącymi świętami.
"Żeby była ładna (przyp. red. - pogoda), bo czasami na śmigus-dyngus to były minusowe temperatury i nie można było się porządnie oblać, bo woda zamarzała na kurtce, więc liczę na ładną pogodę. Liczę, że spotkam się z przyjaciółmi z dawnych lat" - tłumaczyła.
Jeśli chodzi o zamówione dania, Doda chciała w ten sposób odciążyć mamę. Jest pewna, że rodzice się ucieszą z takiej formy wsparcia.
"Czego ja nie pozamawiałam! Bardzo dużo rzeczy zamówiłam, bo chciałam mamę odciążyć, więc zamówiłam wszystko. (…) Akurat w domu z torebki nic nie będzie, natomiast bywały czasy 20 lat temu, że było" - zwierzyła się.
Magda Gessler o cenach. To dlatego tyle kosztują jej dania
Niestety, Magda Gessler w ostatnio udzielonym wywiadzie zwróciła uwagę, że wysokie ceny nie zależą już tylko od jakości stosowanych produktów. Restauratorka musiała wliczyć w nie koszty utrzymania lokalu. W centrum Warszawy prowadzenie biznesu nie należy do prostych.
"Czynsze na Rynku Starego Miasta w Warszawie są horrendalne. Do tego pensje, prąd, woda, śmieci. Zapewniamy jedzenie z najlepszych produktów, które zbieram od producentów po całej Polsce. To jest trochę jak Rolls Royce. Fukier wyrobił sobie markę" - wyjaśniła dumna Gessler na łamach "Gazety Wyborczej".
Czytaj też:
Doniesienia ws. Magdy Gessler dotarły niespodziewanie. Nie jest dobrze
Koniec kolejnego lokalu po "Kuchennych rewolucjach". Klienci już nie gryzą się w język ws. Gessler








