Afera między Dodą a Magdą Gessler
Konflikt między Dodą a Magdą Gessler nie należy do rzeczy, którą wiele osób wpisało do tegorocznego bingo. A jednak - wszystko zaczęło się tuż po tym, jak restauratorka skrytykowała akcje pomocowe wokalistki.
"To, że teraz Doda krąży wokół schronisk i wybrała to sobie jako temat, to na pewno jest bardzo świadome i robi to dobrze. No bo dotąd miała dużo problemów i była bardzo źle postrzegana. To jest bardzo dobre wyjście z sytuacji i jest częściowo wizerunkowe, a częściowo może płynie z jej duszy. Zawsze robi dobry biznes" - wyznała bez ogródek dla Kozaczka.
Doda odpowiedziała Magdzie Gessler. Nie gryzła się w język
Doda szybko odpowiedziała koleżance z show-biznesu.
"Jeżeli zacznie coś robić za darmo dla kogoś (...) - nie mówię, że 1,5 miesiąca, tak jak ja, dzień w dzień, rzucając wszystkie swoje sprawy zawodowe, pracę, przyjaciół, chociaż ze dwa, trzy dni - to dopiero będzie miała mandat do tego, żeby się tak obrzydliwie wypowiadać. A na razie jest wrednym czupiradłem" - grzmiała w rozmowie z portalem Przeambitni.pl.
Doda wraca do tematu Magdy Gessler
Cisza między paniami nie trwała zbyt długo. Doda poruszyła temat ponownie na łamach Plotka.
"To mnie ubodło, bo bardzo ją lubiłam i lubię, mimo wszystko jeszcze nadal. I trochę czasu spędziłyśmy i na telefonie, opowiadała mi o swoich różnych prywatnych perypetiach, nasłuchałam się różnych jej historii i prywatnych, i nie tylko. Wydawało mi się, że no chyba możemy liczyć na siebie, a przynajmniej nie kopać pod sobą dołków i nie insynuować takich podłych rzeczy" - wyjawiła wokalistka.
Doda nie kryła swojego oburzenia, choć jak sama przyznała - jest już przyzwyczajona do negatywnych komentarzy na swój temat.
"I mnie już nie obchodzi, czy ona była dla mnie miła, czy była oglądalność, czy nie, nie. Robisz złą robotę pracy, którą wszyscy wykonaliśmy razem z aktywistami i nie tylko przez te dwa miesiące, dzielisz społeczeństwo (...) I co to ma na celu?" - zastanawiała się.
Doda wprost o przeprosinach od Magdy Gessler
Gdy w rozmowie padł temat przeprosin, Doda skwitowała to nieco żartobliwie:
"W sumie jakby mi wysłała parę takich bez cukru pączków, to może bym się dała przeprosić. Nie, szczerze mówiąc, wolałabym, żeby wysłała pieniądze na fundację (...) i byśmy się już dogadały. Każdy może klepnąć jakąś głupotę".
Doda dodała, że też ma na koncie błędy i zrozumiałaby, gdyby Gessler przyznała się do popełnienia jednego.
"(...) bo to jest wiesz, my jesteśmy dopiero w jednej setnej naszej ciężkiej pracy (...)To nawet nie jest połowa. I taki tekst publicznie, przez publiczną osobę, naprawdę nam podcina skrzydła, a przede wszystkim podburza te filary, które w pocie czoła zdążyliśmy jakkolwiek zbudować" - zakończyła.
Czytaj też:
Fani czekają na odpowiedź Magdy Gessler do Dody, a tu heca. Nagle przerwała milczenie
Kaminski wszedł do lokalu Magdy Gessler i nagle padły te słowa. Trudno uwierzyć, jak ją nazwał








