Doda przed kilkoma tygodniami ujawniła, że w tym roku przygotuje dla swoich fanów historyczny koncert. Wokalistka wystąpi na największym stadionie w kraju, który może pomieścić aż 65 tysięcy jej fanów.
Zachwycona przedsięwzięciem wykonawczyni utworu "Pamiętnik" ujawnia, jak wyglądają przygotowania do show.
Doda o milionach przeznaczonych na koncert stadionowy. Ujawniła o wysokich cenach biletów
Doda nie ukrywa, że czeka ją wyjątkowo intensywny rok pełen zawodowych wyzwań. Tuż po premierze serialu "Doda" na jednej z największych platform streamingowych, wokalistka rzuciła się w wir przygotowań do największego ze swoich koncertów.
W sieci już mnożą się opinie o zbliżającym się występie wokalistki. Fani najczęściej pomstują na wysokie ceny biletów na stadionowy koncert Dody. Wokalistka stara się jednak nie zwracać uwagi na te komentarze.
"Ja mam różne głosy w głowie i psycholog każde mi ich nie słuchać. Nie wiem, czy są za drogie, bo to nie ja je ustalam, tylko agencja, która wydaje (na koncert - przyp. red.) jakiś konkretny budżet" - wyjawiła Pomponikowi.
Z relacji gwiazdy wynika, że budżet przeznaczony na jej koncert jest niebotycznie wielki. Kwota wynosi bowiem przeszło 11 milionów złotych.
"Od 11 do 14 milionów złotych" - zdradziła nam Doda.
Do pracy przy wydarzeniu został zatrudniony nawet reżyser z Kanady, a całe przedsięwzięcie szykowane jest z rozmachem.
Doda o wynagrodzeniu za występ na stadionie. Jest gotowa zrezygnować z gaży
Zapytana o to, jak wysokie wynagrodzenie dostanie za niepowtarzalny występ, Doda niespodziewanie wyjawiła, że "to żaden problem" i jest gotowa nawet z niej zrezygnować.
"Moja gaża to jest akurat najmniejszy problem. Jak będzie trzeba to z niej, oczywiście, też zrezygnuję" - przyznała przed naszym reporterem Damianem Glinką.
Występ na warszawskim stadionie był bowiem jednym z największych marzeń Dody, które ma zamiar spełnić, by poczuć się w pełni spełniona artystycznie.
"Nie dla ambicji, tylko dla moich artystycznych potrzeb. Dla wyżycia się artystycznego. Dla tego, żeby zrealizować swoje marzenia, które mam od dziecka i dla moich fanów" - skwitowała w dalszej części rozmowy.
Doda o spaniu w pojedynkę. Tak lepiej regeneruje się przed pracą
Tuż przed najważniejszym wydarzeniem w swojej karierze Doda stara się jak najwięcej wypoczywać, by od samego rana mieć w sobie energię do pracy nad koncertem i innymi zobowiązaniami zawodowymi.
Pomaga jej w tym spanie w pojedynkę, które uskutecznia już od kilku lat. Nawet będąc w związkach wolała spać w innej sypialni niż jej partnerzy.
"Bo się lepiej regeneruje, bo śpię 9 lub 10 godzin dziennie, a chrapanie, kręcenie się czy wstawanie o 6 rano w celu porannej przebieżki mnie wytrąca z tego snu" - zdradziła nam.
Wokalistka nie ukrywa, że wzięła przykład z najlepszych.
"Robili tak na przykład monarchowie od zarania dziejów" - zaznaczyła Doda w rozmowie z naszym reporterem.
Z jej relacji wynika, że z partnerami kończy dzień, gdy "już oczy się zamykają" i nie ma siły, by dłużej siedzieć, albo "serial się kończy".
Doda nie ukrywa, że spanie osobno jest warunkiem, który zawsze stawia przed swoimi ukochanymi. Jak zaznacza, nie wszyscy bliscy jej mężczyźni byli z tego powodu zadowoleni - zwłaszcza na początku relacji.
"Nie mają wyjścia, a później i tak się cieszą" - skwitowała.
Zobacz także:
Doda wprost o zdradzie ojca. Wyznała prawdę o przyrodnim rodzeństwie
Doda udostępniła treść wiadomości głosowej od rodziców. Kilka godzin później stało się to
Rok po pogodzeniu Górniak nie wytrzymała. Ma dziś jasne stanowisko na temat Dody








