Tomasz Kot był z żoną ponad 20 lat. Teraz wyszło na jaw, że się rozstali
Tomasz Kot ożenił się z Agnieszką ostatniego dnia września 2006 roku. Para poznała się jeszcze na studiach, a ich pierwsze spotkanie funkcjonuje dziś jako sympatyczna anegdota.
Historia ta stała się początkiem pięknej, wieloletniej relacji, której owocem są 19-letnia dziś Blanka i 16-letni Leon. Niestety rozdział ten dostał niespodziewane zakończenie. W czwartek, 18 czerwca małżonkowie poinformowali bowiem o rozstaniu.
"Przez lata zbudowaliśmy razem kawał życia, który pozostanie dla nas ważny. Łączy nas rodzina, wdzięczność za wspólnie przeżyty czas i wzajemny szacunek (...)" - podsumował duet na swoich instagramowych profilach.
Wiadomość do mediów przekazali ze sporym, bo półrocznym opóźnieniem. Rodzina miała więc czas, aby się z tym oswoić.
"Chcieliśmy powiedzieć o tym sami, zanim zrobią to za nas inni. Bardzo prosimy o uszanowanie naszej prywatności i prywatności naszych bliskich" - zakończyli wpis.
Córka Kota poszła w jego ślady. Oglądało ją pół kraju, a mało kto wiedział, że to ona
Choć byli już małżonkowie są związani z branżą artystyczną (on jest oczywiście aktorem, a ona reżyserką i operatorką), zawsze starali się oddzielać życie prywatne od zawodowego. Mimo to córka pary poszła w ślady znanego ojca.
Po raz pierwszy na ekranie pojawiła się w średniometrażowym filmie współtworzonym przez jej rodziców. Rok później można było ją oglądać w niezwykle popularnym serialu "Wielka woda" Jana Holoubka, który był hitem streamingu.
Odegrała też siostrę tytułowej bohaterki w "Pati". Jak mówiła w "Dzień Dobry TVN", projekt był dla niej o tyle ważny, że po raz pierwszy pojawiła się na planie sama, bez towarzyszących jej zwykle do tej pory rodziców.
Nie ma wątpliwości, że mająca za sobą pierwsze doświadczenia aktorskie Blanka poważnie podchodzi do tej ścieżki kariery. Po ukończeniu średniej szkoły planuje zdawać do szkoły teatralnej, a przy tym nie wyklucza nauki za granicą.
Tomasz Kot spotkał się z córką na planie. Znany kolega był nią zachwycony
Przypomnijmy, że we wspomnianym wyżej tytule Netfliksa ojciec i córka zagrali razem; on wcielił się w prezydenta Wrocławia, a ona w Klarę Marczak, córkę Jakuba. Ponoć tata dawał dziewczynie rady na planie.
Jej ekranowy rodzic był nią natomiast zachwycony.
"Mam wrażenie, że coś niesamowitego było w spotkaniu z nią. To było absolutnie spotkanie aktorskie, bo gra świetnie. Natomiast nie wiedziałem, skąd ona do końca to wie, że tak to gra" - powiedział Tomasz Schuchardt w rozmowie z serwisem Gazeta.pl.
Kot ma jednak pewne obawy co do przyszłości własnych pociech.
"Wiem, że są dobrzy i wiem, że mają talent i bardzo im współczuję, bo nigdy nie byłem w ich sytuacji" - mówił TVN-owi, mając na myśli to, że pociechy, wchodząc w te świat już ze znanym nazwiskiem, mogą mieć paradoksalnie trudniej.
Zobacz też:
Kot nie myślał, że stanie się to tak szybko. Torbicka nie kryje zdziwienia
Tomasz Kot już tego nie ukrywa. Powiedział, co sądzi o karierze Blanki i Leona. Padły mocne słowa
Kot oświadczył się żonie na pierwszym spotkaniu. Mieli nietypowe obrączki








