Tomasz Kot, otwiera się w nowym oknie na przestrzeni swojej kariery przeszedł niesamowitą przemianę. Powszechną rozpoznawalność przyniósł mu film o Ryśku Riedlu, liderze zespołu "Dżem", którym urodzony w Legnicy aktor udowodnił swój wielki talent.
Nieco ponad rok po premierze mężczyzna ożenił się w Częstochowie z Agnieszką, którą poznał jeszcze w trakcie studiów w - trzeba przyznać - dość nietypowych okolicznościach.
Kot oświadczył się żonie na pierwszym spotkaniu. Mieli nietypowe obrączki
Aktor wrócił pamięcią do tej historii w jednym z najnowszych wywiadów.
"(...) Rzecz dzieje się w Krakowie. To był czwarty rok studiów, nie miałem kasy, ledwo wiązaliśmy koniec z końcem. Dodatkowo mocno przeżyłem rozstanie z dziewczyną i byłem w takim stanie młodzieńczej wściekłości. Zadawałem to pytanie prowokacyjnie wielu osobom, które spotykałem (...)" - opowiadał w podcaście "Imponderabilia".
Sęk w tym, że jego przyszła żona, z którą wkrótce będzie świętować 20. rocznicę ślubu i z którą doczekał się dwojga pociech, faktycznie podjęła to wyzwanie.
"Z naprzeciwka idzie moja koleżanka aktorka z jakąś dziewczyną. Spotykamy się, ja mówię: 'Cześć, Aga, Tomek, wyjdziesz za mnie?'. I ona jako pierwsza przytrzymała rękę i powiedziała: 'Nie dzisiaj, jutro o 12:00, spoko'. To była pierwsza inna odpowiedź, jaką usłyszałem" - przyznał w rozmowie z Karolem Paciorkiem.
Kot postanowił wykorzystać tę okazję.
"Następnego dnia obudziłem się w akademiku i myślałem, skąd wziąć obrączki. Kupiłem dwa (...) [soki w szklanej butelce, z których wykorzystał nakrętki - przyp. aut.] i jak przyszła, to powiedziałem, że mam obrączki. Oczywiście małżeństwem zostaliśmy później, nie 'hajtnęliśmy się' w 24 godziny" - skwitował wątek.
"Wielka Warszawska". Tomasz Kot na drugim planie
Niedługo po sukcesie biografii słynnego muzyka i ślubie z Agnieszką widzowie zaczęli kojarzyć Kota przede wszystkim z niezbyt wymagającymi intelektualnie i zazwyczaj niestety mało udanymi komediami czy - mającym swoich fanów - sitcomem "Niania".
Przełom przyszedł w 2014, kiedy Kot w brawurowy sposób wcielił się w Zbigniewa Religę. Od tamtej pory jego dorobek wzbogacił się o mniej i bardziej udane, ale i absolutnie mistrzowskie kreacje ekranowe.
Od piątku, 23 stycznia 48-latka można oglądać w "Wielkiej Warszawskiej" Bartłomieja Ignaciuka, opowieści o młodym dżokeju, który marzy o wygranej w tytułowym prestiżowym wyścigu konnym. Starania chłopaka zbiegają z koniecznością podjęcia różnych trudnych decyzji odnośnie do jego przyszłości.
W obsadzie znalazło się sporo znanych nazwisk. Oprócz Kota na ekranie występują Tomasz Ziętek, Marcin Bosak, otwiera się w nowym oknie, Tomasz Sapryk, Agnieszka Żulewska, Ireneusz Czop czy Andrzej Konopka.
Zobacz też:








