Katarzyna Cichopek wreszcie doczekała się podróży poślubnej
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski wzięli ślub 25 października 2025 roku. Od tamtej pory kilkukrotnie wyjeżdżali na wakacje, były to jednak bardzo krótkie, kilkudniowe wyprawy. Dziennikarka sama przyznała w wywiadzie, że wraz z Maćkiem po prostu nie mieli czasu na podróż poślubną.
Para nie narzeka na nudę - pracują w "halo tu polsat", Kasia pracuje nad rozkręceniem nowej marki osobistej, a Maciek ostatnio w "Magazynie olimpijskim" na antenie Polsatu Sport relacjonował zimowe igrzyska Mediolan - Cortina. Dopiero dwa dni temu odezwali się z Egiptu, a ich wpisy były zatytułowane "podróż poślubna, część pierwsza".
Kasia Cichopek i Maciej Kurzajewski aż nie wierzyli, że to widzą
Katarzyna i Maciej zaczęli podróż poślubną od zwiedzania Muzeum Egipskiego w Gizie. To niezwykły, budowany latami budynek, który doczekał się otwarcia zaledwie kilka miesięcy temu. Cichopek zamieściła obszerną relację z wizyty, zachwycając się eksponatami z kilkusettysięczną historią.
"Mówią, że muzea są nudne. Tymczasem w Egipcie powstało miejsce, które absolutnie temu przeczy" - pisała na Instagramie.
Z kolei Kurzajewski, którego wielką pasją jest sport, nie mógł odwiedzić siedziby najsłynniejszego egipskiego klubu piłkarskiego, który założono w Kairze w 1907 roku. Jakby tego wszystkiego było mało, na małżonków czekały kolejne niespodzianki w hotelu, jak specjalna dekoracja pokoju dla nowożeńców. W czwartek 26 lutego Katarzyna zamieściła kolejny wpis.
Katarzyna Cichopek przekazała wieści w trakcie wyjazdu
Wyprawa do Kairu nie mogłaby się obejść bez zwiedzania piramid i podziwiania rzeźby Sfinksa w Gizie. Cichopek była pod wrażeniem zmian, jakie tam zaszły. Zabytki zachwycają jak zawsze, ale zadbano o to, aby wreszcie można je było podziwiać w spokoju.
"W temacie piramid i Sfinksa nic się nie zmieniło. Zachwycają mnie dokładnie tak samo jak zawsze - a może nawet jeszcze bardziej. Za to zauważyłam spore zmiany w funkcjonowaniu samego kompleksu. Wszystko zostało uporządkowane" - podkreśliła Kasia.
Zdecydowano także o tym, że na teren nie można wjechać samochodem. Jak relacjonuje gospodyni "halo tu polsat" "dzięki temu jest spokojniej i przyjemniej spaceruje się między tymi niezwykłymi zabytkami". Na miejsce można za to przyjechać autobusem. "Nawet ten krótki czas wystarczył, by znów poczuć ten sam zachwyt" - dodała na koniec.
Zobacz też:
Tyle czekania i wreszcie się udało. Cichopek i Kurzajewski ogłosili razem
Cichopek w "halo tu polsat" miała niesfornego gościa. Tak sobie z nim poradziła
Ledwo w "M jak miłość" odeszła Franka, a tu takie wieści o Cichopek i Mroczku








