Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Chylińska i Skawiński: Konflikt trwa

Przyjaźń między wokalistką i gitarzystą nieistniejącej już grupy O.N.A. nie przetrwała - Agnieszka Chylińska i Grzesiek Skawiński od lat nie utrzymują ze sobą żadnych kontaktów. Dlaczego?

Grupa rozpadła się w 2003 roku po dziewięciu latach istnienia. Nagrali pięć płyt i odnieśli ogromny sukces.

Reklama

- Zespół był całym moim światem, zastępował przyjaciół, rodzinę, nie potrzebowałam do życia nic więcej. I nic więcej nie miałam - mówiła Agnieszka w wywiadzie dla "Twojego Stylu".

Oficjalnie rozstali się z powodu "różnic, co do dalszego kształtu i formuły artystycznej zespołu". Chylińska stawiała na cięższe brzmienie [sic!], Skawiński przeciwnie, chciał je złagodzić. Nie potrafili się dogadać.

- Miałam 26 lat i chciałam stanowić sama o sobie. Współpraca z kolegami przestała mieć sens. Rozstaliśmy się ostatecznie na początku 2003 roku. Do dziś nie mam z nimi żadnego kontaktu - tłumaczyła wokalistka.

Wraz z rozpadem O.N.A. zakończyło się jej pierwsze małżeństwo z Krzysztofem "Krisem" Krysiakiem, pracownikiem wytwórni fonograficznej. Przed ślubem byli ze sobą sześć lat.

- Uważam to za osobistą porażkę, ale cieszy mnie, że utrzymujemy kontakt - podkreśla Agnieszka. - Dzięki Krzysztofowi zmieniłam drapieżny stosunek do facetów. Dopóki go nie poznałam, miałam poczucie, że nigdy nie potraktuję żadnego poważnie.

Cienka granica poczucia wdzięczności

Po rozwiązaniu O.N.A. Skawiński reaktywował KOMBII, Chylińska wydała solową płytę "Winna", prywatnie związała się z Markiem i zniknęła z show-biznesu na cztery lata.

- Pierwszy raz spotkaliśmy się w 2002 roku - wspomina. - Opiekował się wtedy jedną z grup debiutujących w Opolu. Podobno rozmawialiśmy. Później wpadliśmy na siebie w Łodzi, kiedy dawałam tam koncert z O.N.A. Potrafił odkryć i zobaczyć w tamtej obrazoburczej i zmęczonej życiem gwieździe człowieka, wrażliwą dziewczynę. Był bardzo wytrwały. Po prostu czekał na mnie. Zdecydowałam się mieć z nim dziecko. Na świat przyszedł Rysiek, który zrewolucjonizował dotychczasowy światopogląd Chylińskiej.

Powróciła w 2008 roku jako jurorka tvn-owskiego "Mam talent", rok później wydała taneczny album "Modern rocking".

Okazją do spotkania starych kumpli z O.N.A. było 20-lecie stacji RMF FM, gdzie pierwotnie miał zagrać zespół Kombi. Do występu jednak nie doszło. Jak zdradza informator pisma "Na żywo", Agnieszka nie chciała spotkać się z dawnymi kolegami - Grześkiem Skawińskim i Waldkiem Tkaczykiem.

- Kiedy do menedżerki Chylińskiej (Joanny Ziędalskiej - Komosińskiej) dzwonią organizatorzy koncertu, ta zgadza się na występ swojej podopiecznej, ale pod warunkiem, że na tej samej scenie nie pojawi się KOMBII - ujawnia jeden z muzyków.

- Tak było przy ustalaniu listy uczestników koncertu z okazji 20-lecia RMF-u; podobny scenariusz powtórzył się przed imprezą Viva Comet. Agnieszka jest na fali, więc wszyscy jej ulegają, a Grzegorz Skawiński i jego koledzy z zespołu KOMBII na tym tracą - czytamy w tygodniku.

Jak podkreśla wokalistka, "jest bardzo cienka granica między poczuciem wdzięczności, a byciem dłużnikiem do końca życia".

A było tak miło...

Zobacz również: Ultrakrótka kreacja Chylińskiej

"Faceci są po to, by pójść z nimi do łóżka"

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Chylińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje