Barbara Kurdej-Szatan to jedna z popularniejszych aktorek w kraju. Jej karierze nie zaszkodziła nawet afera na całą Polskę, którą swego czasu wywołał jej wulgarny wpis.
Choć ówczesny prezes TVP Jacek Kurski zamknął wówczas przed nią drzwi na Woronicza, te otwarły się przed nią ponownie po zmianach, które zaszły w kraju po 15 października 2023 roku.
Wydawać by się mogło, że aktualnie Basia nie ma powodów do zmartwień. Gra bowiem w filmach, serialach i pojawia się programach telewizyjnych. Do tego idzie jej świetnie w teatrze. W domu za to czeka na nią mąż Rafał oraz dwie pociechy.
Wieści z domu Kurdej-Szatan i męża nadeszły późno w nocy. Wygląda, że jest bardzo źle. "Po co to wszystko"
A jednak ostatniej nocy okazało się, że w życiu Kurdej-Szatan nie jest tak kolorowo. Gwiazda mocno zaniepokoiła swoich fanów tajemniczym wpisem, w którym wspomniała o odejściu bliskich osób. Nie podała jednak żadnych szczegółów.
Zdjęcie opatrzyła swoją zasmuconą miną na tle widoku z tarasu jej warszawskiego apartamentowca.
"Świat jest piękny, ale gdy odchodzą bliscy, zastanawiasz się po co w ogóle jesteśmy na tej ziemi…? Po co to wszystko tak właściwie" - napisała tajemniczo wyraźnie zasmucona aktorka.
Następnie wyraziła współczucie osobom, które obecnie przechodzą przez tego typu trudne chwile. Aktorka zwróciła się z przejmującym apelem:
"Dużo siły życzę wszystkim, którzy jej potrzebują" - wyznała.

Czytaj też:
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia z domu Kurdej-Szatan. Powiedziała "dość"
Kurdej-Szatan wprost o głośnej sprawie. Nagle przywołała Kukulską. "Dużo hałasu, a mało wiedzy"
Kurdej-Szatan wyjawiła prawdę dopiero po fakcie. Sporo ją to kosztowało. "Uświadomiłam sobie"








