Bosacka wytknęła to byłemu mężowi. Padło wprost przed kamerą
Katarzyna Bosacka ma za sobą wyjątkowo trudny okres życia. Gwiazda programu "Super gary" w 2024 roku rozwiodła się z mężem Marcinem Bosackim. Para była ze sobą przez 26 lat i doczekała się czwórki dzieci.
Dziś dziennikarka jest szczęśliwą żoną i udało jej się poukładać swoje życie na nowo.
Wciąż ma jednak w pamięci trudne rozstanie i lata, które je poprzedzały.
"Kiedy ma się gromadę dzieci, to trzeba mieć świadomość finansową, trzeba zabezpieczyć rodzinę. Ja np. miałam taką sytuację, że mój były mąż nie pracował przez dwa lata, ja utrzymywałam rodzinę. (...) To był ten moment, kiedy pomyślałam sobie, że nic w życiu nie ma na zawsze, jest jedną wielką zmianą, na którą trzeba się przygotować" - skomentowała w sobotnim wydaniu "Pytania na Śniadanie".
Bosacka była przekonana, że rozstanie ją zniszczy. Tego obawiała się najbardziej
Gwiazda telewizji po rozstaniu skupiła się na sobie i zadbała o zdrowie psychiczne. To pomogło jej przetrwać trudne chwile i wyjść na prostą.
Przez długi czas obawiała się jednak czarnego scenariusza:
"Bałam się, że nie dam rady, że nie poradzę sobie zawodowo i finansowo. Znam kobietę, która po tym, jak zostawił ją maż przez dwa tygodnie była warzywem (…), nie jadła, nie spała, nie było z nią kontaktu. Ze mną było trochę lepiej" - ujawniła.
Bosacka jest wdzięczna kochance męża
Bosacka zaznaczyła, że ogromne wsparcie oferowali jej bliscy na czele z córkami.
W trudnej chwili mogła liczyć również na swoją znajomą znaną psycholog Katarzynę Miller, która poradziła jej, jak ma potraktować kochankę męża.
"Pamiętam, że zadzwoniłam do Kasi Miller, a Kasia powiedziała tak: "Słuchaj, kup kochance męża kwiaty. Zobaczysz, za parę miesięcy będzie tak, że będziesz jej wdzięczna". Muszę wam powiedzieć - jestem jej bardzo wdzięczna, jestem wdzięczna mojemu byłemu mężowi, bo nie poznałabym mojego obecnego męża, nie byłabym tak szczęśliwa w życiu (…). Teraz rozwijam się wspaniale, prywatnie fantastycznie, kupiliśmy działkę pod Warszawą, mamy wspaniały dom, za chwilę idę tam sadzić róże i stokrotki" - wyznała.
Zobacz także:
Żur u Katarzyny Bosackiej? Nigdy w życiu. Ma pomysł na inną zupę na Wielkanoc
Pierwsza Wielkanoc Bosackiej po ślubie, a tu takie wieści. Nagle padły takie słowa








