Łukasz Zagrobelny od najmłodszych lat wiedział, że chce występować na scenie. W młodości grał na akordeonie, a jego talent wokalny dostrzegła sama Elżbieta Zapendowska. To właśnie pod jej okiem szkolił się z zakresu śpiewu, a sam Zagrobelny szybko trafił do chórku Natalii Kukulskiej.
Następnie artysta dostał angaż w teatrze muzycznym Roma, jednak marzył o ogólnopolskiej sławie. Z tego powodu zgłosił się do programu "Idol", jednak na swoje pięć minut na scenie musiał poczekać do 2007 roku.
To właśnie wtedy wydał pierwszy solowy album, który okazał się hitem, a sam Zagrobelny wylansował wiele przebojów.
Łukasz z dnia na dzień stał się ulubieńcem słuchaczy, a jego kolejne dwie płyty także osiągnęły komercyjny sukces, jednak z dnia na dzień muzyk usunął się w cień.
Niedawno Zagrobelny udzielił szczerego wywiadu i gorzko podsumował życie.
Zagrobelny miał pięć minut sławy i po latach gorzko wyznał
Łukasz Zagrobelny w ubiegłym roku świętował 50. urodziny, jednak w tym momencie życia naszła go bardzo gorzka refleksja. Muzyk w rozmowie z Marzeną Rogalską przyznał, że poczuł się bardzo dojrzały i zrozumiał, że większość życia ma za sobą.
Podczas podsumowania dotychczasowych wydarzeń Zagrobelny nie krył, że zastanawiał się, co mu się udało zrobić, a co jeszcze przed nim i czy czeka go jeszcze coś dobrego?
"Kiedy miałem 40, to totalnie nie zrobiło to na mnie wrażenia. Miałem megaimprezę, trwała trzy dni, dostałem mnóstwo prezentów i cieszyłem się, że w ogóle to przyszło. Ale kiedy przyszła ta 50., to dotarło do mnie, że to jest pół wieku. Że większość życia najprawdopodobniej mamy za sobą. I zaczynają się takie rozkminy: to mi się udało, to nie, a co mnie jeszcze czeka?" - wyznał w rozmowie z Marzeną Rogalską w Radiu Złote Przeboje.
Muzyk dodał, że ubiegłoroczny jubileusz przyniósł mu nie tylko gorzkie refleksje, ale także niepokój. Zagrobelny dodał, że w jego życiu prawie nigdy nie wydarzyło się nic złego, dlatego czuje ogromną obawę, że niebawem coś mało pozytywnego może mu się przytrafić.
"Przez 50 lat nie wydarzyło się nic takiego, co by mnie totalnie złamało. Może oprócz tej sytuacji sprzed roku. Jestem szczęściarzem, bo robię w życiu to, co kocham. I wtedy przychodzi ta myśl: skoro tyle czasu było dobrze, to teraz na pewno coś się wydarzy" - dodał w tej samej rozmowie.
Zagrobelny szczerze o powrocie
Wokalista ma także plany dotyczące nagrania nowej płyty. Artysta wyznał, że z roku na rok odkładał tę decyzję, jednak życie tak szybko przemija, że ten nie chce już dłużej zwlekać. Mało tego, Zagrobelny chce stworzyć duet z Kasią Cerekwicką i to właśnie z nią nagrać nowy przebój.
"Chcę nagrać w przyszłym roku dużą, poważną płytę. To jest rzecz, którą odkładałem latami, bo zawsze było coś ważniejszego. Jest taka jedna piosenkarka, bardzo przeze mnie lubiona i ceniona. Wiele osób powtarza, że świetnie razem brzmimy, że mamy wspólne flow, że nasze alikwoty się sklejają... To Kasia Cerekwicka" - podsumował.
Fani nie kryją radości i z niecierpliwością czekają na nowe kawałki od Zagrobelnego.
Przeczytajcie również:
Wielkie poruszenie po komunikacie Katarzyny Cerekwickiej. Potwierdziła, że została mamą
Piotr Kupicha zdobył się na piękny gest wobec mamy. Wszystko po śmierci ojca
Liber wyjawił, z czego się utrzymuje. Wprost mówi już o szykowaniu "planu B"








