Barbara Kurdej-Szatan odpoczywa po ciężkim sezonie. Nie jest sama
Barbara Kurdej-Szatan to aktorka, która przez całą swoją karierę wzbudza duże emocje. Gdy parę lat temu stała się bohaterką głośnej afery, w związku z którą została zwolniona z TVP oraz "M jak miłość", jej przyszłość w telewizji stanęła pod znakiem zapytania.
Po zmianie zarządu na Woronicza, artystka wróciła do byłego pracodawcy i znów można oglądać ją na antenie.
Poza tym 40-latka regularnie występuje na deskach teatru i zdecydowanie nie może narzekać na brak obowiązków.
Barbara Kurdej-Szatan wybrała się z mężem na wakacje
Nic więc dziwnego, że gdy nadeszły wakacje, wraz z mężem udała się na upragniony urlop.
"Sezon teatralno-koncertowy zakończony/ Zaczynam miesięczne WAKACJE!! Fajny to był sezon, ale trzeba odpocząć" - pisał szczęśliwy Rafał.
Małżonkowie ruszyli do ciepłych krajów i postawili na klasyczne plażowanie, jednak nie stoją z założonymi rękami i oboje uczą się nowego sportu. Wybranek byłej gwiazdy "M jak miłość" relacjonuje swoje postępy w lekcjach kitesurfingu.
"Po dwóch dniach szkolenia na wodzie, ruszyłem! Udało mi się opanować latawiec, stanąć na desce i nawet chwilę popływać! Ale to jest niesamowite uczucie! (...) Jutro działamy dalej" - ekscytował się w mediach społecznościowych.
Barbara Kurdej-Szatan także nie próżnuje i idzie w ślady męża. Na jej instagramowym profilu pojawiło się nagranie, w którym aktorka chwali się kolejnymi osiągnięciami.
"Pojechałam cztery razy tak ciut dłużej w jedną stronę. Szkoda, że nikt tego nie widział oprócz mojej instruktorki. Ale ważne, że ja jestem z siebie dumna, a wy mi wierzycie" - zwróciła się do internautów.
Gwiazda ekranu zapewnia, że jej nowe hobby nie jest tylko wakacyjnym wyskokiem.
"Na pewno jeszcze tu wrócimy" - zapowiedziała.
Wygląda na to, że małżonkowie rzeczywiście znaleźli rozrywkę idealnie skrojoną pod siebie.

Zobacz też:
Późnym wieczorem potwierdziły się doniesienia z domu Kurdej-Szatan. Powiedziała "dość"
Kurdej-Szatan wprost o głośnej sprawie. Nagle przywołała Kukulską. "Dużo hałasu, a mało wiedzy"
Kurdej-Szatan wyjawiła prawdę dopiero po fakcie. Sporo ją to kosztowało. "Uświadomiłam sobie"








