Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anna Mucha była molestowana dwukrotnie. Burza po jej wyznaniu!

Anna Mucha (35 l.) przyznała na antenie TVN Style, że w dzieciństwie była napastowana seksualnie i do dzisiaj nie powiedziała o tym matce. Na swoim blogu postanowiła zgłębić temat...

Wyznanie celebrytki wywołało prawdziwą burzę i spowodowało, że internauci wylali na nią wiadro pomyj, zarzucając jej, że próbuje się lansować na "modnym" ostatnio molestowaniu i jest w stanie powiedzieć wszystko dla chwili rozgłosu.

Reklama

Taki obrót sprawy rozwścieczył samą zainteresowaną. Na swoim blogu zaapelowała więc, by - z szacunku dla ofiar - "nie wycierać sobie gęby" jej historią, gdyż nie czuje się ofiarą.

Zdradziła również więcej szczegółów...

Jak pisze, pierwszy raz molestowana była na prywatnych korepetycjach z chemii, gdy nauczyciel najpierw położył ręce na jej ramionach, a później delikatnie pocałował w kark. Była to sytuacja jednorazowa, po której Ania "zesztywniała" i wyszła z mieszkania.

Później molestowana była jeszcze "przez jakiś czas" na planie zdjęciowym przez "znajomego z planu filmowego".

"Ta historia trwała przez jakiś czas, niemniej jeszcze raz podkreślam - nigdy nie czułam się ofiarą! W swojej naiwności myślałam, że się przyjaźnimy, a kiedy oczekiwania wobec mnie wzrosły - stanowczo odmówiłam i zerwałam znajomość" - czytamy na annamucha.mamadu.pl.

Co ciekawe, to, że Mucha była molestowana, dotarło do niej dopiero po latach. Dziś ma nadzieję, że jej oprawca, czytając wynurzenia, oblewa się zimnym potem w obawie, że Anka zdradzi jego personalia.


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Mucha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »