Reklama

Reklama

Reklama

Anna Lewandowska przyłapana. Zdjęcia nie kłamią! "To nie mieści się w głowie"

Anna Lewandowska wybrała się ostatnio ze swoimi znanymi przyjaciółkami na zakupy. Żona Roberta wraz z Zosią Ślotałą i Zośką Zborowską były najwyraźniej aż tak zaaferowane buszowaniem w drogim butiku, że zapomniały o dość istotnej rzeczy. Jeden z tabloidów nie omieszkał jej tego wytknąć...

Anna Lewandowska ostatnie dni spędziła bardzo aktywnie. Żona Roberta relacjonowała fanom swoje wielogodzinne przygotowania do balu maskowego u miliardera Rafała Brzoski i Omeny Mensah.

Gdy zwykli śmiertelnicy kolejny dzień po hucznej imprezie spędzają głównie w domowych pieleszach, Anna od rana jest na nogach, gotowa do działania.

Poniedziałek postanowiła spędzić bardzo aktywnie. Wraz ze swoimi ściankowymi przyjaciółkami wybrała się na shopping. 

Annie podczas zakupów towarzyszyły Zofia Ślotała i Zośka Zborowska. Mieszkająca na co dzień w Niemczech Lewandowska postanowiła najwyraźniej uzupełnić braki w szafie o nowe ciuchy od polskich projektantów. 

I tutaj zaczyna się cała afera, którą nagłośnić postanowił "Super Express". Tabloid grzmi, że Anka i jej koleżanki nic sobie nie robią z obowiązujących aktualnie obostrzeń covidowych i w miejscu publicznym nie zakładają maseczek!  

Reklama

"Obowiązek ich noszenia w przestrzeni publicznej nie został zniesiony, choć przez wiele tygodni sytuacja pandemiczna wydawała się opanowana. Wtedy spadło społeczne poczucie mobilizacji, a w wielu miejscach ludzie nie zakładali masek. Takie zachowanie przy obecnych statystykach wydaje się dość nierozważne, a Lewandowska okazała się jedną z osób, które zapomniały się w zakupowym szaleństwie" - czytamy.

Oczywiście dowodem na to są zdjęcia paparazzich, którzy tego dnia towarzyszyli owym trzem gracjom podczas zakupowych uniesień.

Tabloid skrupulatnie ocenił, że spędziła w środku sporo czasu, bo wyszła z torbami wypchanymi po brzegi. Brukowiec kpi jednocześnie, że o maseczce "Lewa" zapomniała, ale już o okularach przeciwsłonecznych, choć do niczego nie były jej potrzebne, już nie.

"Dość intrygujące są też okulary przeciwsłoneczne w połowie listopada, gdyż w Warszawie cały dzień było pochmurno, a o słońcu można było zapomnieć. Być może było to uzupełnienie jej stroju, w każdym razie wyglądało nieco groteskowo" - ocenia ją surowo brukowiec.

Słuszna krytyka?


Zobacz też:

Doda apeluje do fanów: "Jestem po ciężkiej terapii i leczeniu"

MTV EMA: Maneskin przed występem na Węgrzech mocno o homofobii!

Julia Wieniawa otwarcie o scenach łóżkowych w filmie


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Anna Lewandowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »