Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Anna Lewadnowska paraduje w sukience za 7 tysięcy złotych i obwieszcza, że "jest wdzięczna, za to co ma!"

Anna Lewandowska (32 l.) musiała przerwać swoje rajskie wakacje na Majorce i wróciła na kilka dni do Polski. Zdążyła na szczęście napisać nostalgiczny post i podzielić się refleksją dotyczącą doceniania życia.

Trudno sobie wyobrazić, by Robertowi i Annie Lewandowskim mogłoby w życiu czegoś brakować. Oboje dorobili się ogromnej fortuny, spełniają się zawodowo i do tego tworzą szczęśliwą rodzinę. 

Para słynąca z pracowitości w ostatnim czasie postawiła na upragniony odpoczynek i już od kilku tygodni przebywają na Majorce. To właśnie tam rodzina Lewandowskich razem z mamą Roberta i Ani oraz Zofią Ślotałą i Kamilem Haidarem wybrali się na luksusowy rejs łodzią. 

Zdjęcia z tego jakże sielskiego dnia wyciekły do sieci, więc można było zobaczyć, jak wielkie sławy relaksują się za granicą. Wszystko, co dobre szybko się jednak kończy, o czym przekonała się Anna Lewandowska. 

Reklama

Trenerka fitness na chwilę była zmuszona wrócić do Warszawy, ale myślami wciąż jest jednak na Majorce, czego dowodem jest opublikowany na Instagramie post. 

Na fotografii widzimy wystylizowaną w czerwoną sukienkę Anię oraz Klarę. Trenerka w opisie postanowiła poruszyć temat wdzięczności. 

Warto dodać, że sukienka, którą na zdjęciu ma na sobie Lewandowska kosztuje około 7 tysięcy złotych...

Nie dziwimy się, że celebrytka jest wdzięczna życiu za to co ma, bo ma przecież wszystko...

A wy, za co jesteście życiu wdzięczni?

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »