Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anna Jurksztowicz szczęśliwa! Rodzina się powiększy! Był Tolisław, Dobromira, Radzimir, a teraz?

Anna Jurksztowicz (51 l.) cieszy się ze zmian, które niebawem zajdą w jej rodzinie...

Na razie niemal bez chwili wytchnienia koncertuje w całej Polsce. Jednak już za niecałe 2 tygodnie pani Anna będzie mogła poprowadzić wózek...

Reklama

"Rewii" udało się bowiem dowiedzieć, że córka piosenkarki, Maria Dębska, urodzi chłopczyka.

Wiadomość o tym, że rodzina powiększy się o męskiego potomka, ucieszyła także męża piosenkarki, kompozytora Krzesimira Dębskiego (64). No i oczywiście wywołała poruszenie z powodu przyszłego imienia dziecka.

Według rodzinnej tradycji chłopiec powinien otrzymać staropolskie imię, podobnie jak sam Krzesimir, jego dzieci z pierwszego małżeństwa – Tolisław i Dobromiła oraz Radzimir (30 l.) ze związku z Anną Jurksztowicz.

Radzimir, aby ułatwić sobie życie w zagranicznym świecie muzyki, przybrał pseudonim Jimek, bo inaczej nikt najprawdopodobniej nie zdołałby wymówić jego imienia.

A po tym, jak amerykańska piosenkarka Beyoncé (35) przed paroma laty ogłosiła go zwycięzcą w konkursie na najlepszy aranż jej piosenki, jest osobą dobrze znaną.

"W dzisiejszych czasach takie imiona to już naprawdę nie jest nic niezwykłego. Za to moi rodzice musieli wykazać się nie lada odwagą" – przyznał kiedyś Krzesimir Dębski.

Jak będzie teraz? Czy zwycięży rodzinna tradycja?

"Nic nie powiem. Zalecam cierpliwość" – mówi "Rewii" Anna Jurksztowicz i dodaje, że najważniejsze jest zdrowie córki i wnuka, którego będzie kochać bez względu na imię.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Jurksztowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje