Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anna Jantar i Bogusław Mec: Byli o krok od romansu... Postawili na przyjaźń!

Dokładnie 40 lat temu na wszystkich polskich listach przebojów królowała piosenka „Pozwolił nam los” - jeden z ostatnich utworów Anny Jantar. Zmarła w katastrofie lotniczej gwiazda nagrała go w duecie z Bogusławem Mecem, z którym ponoć łączyła ją bardzo bliska relacja...

Reklama

Anna Jantar i starszy od niej o trzy lata Bogusław Mec wiele razy spotykali się na różnego rodzaju festiwalach i koncertach.

Reklama

Nigdy nie kryli, że bardzo się lubią. Niewiele jednak osób wiedziało, że... mieli się ku sobie i tylko krok dzielił ich od tego, by zakochali się w sobie do szaleństwa!

Serdeczna przyjaźń połączyła Annę Jantar i Bogusława Meca na początku lat 70. ubiegłego wieku. Spotkali się na jednym z festiwali w Opolu...

Piosenkarka była - co przyznała w wywiadzie - pod ogromnym wrażeniem swego starszego kolegi - fascynował ją jego głos i... wizerunek sceniczny.

Po występie wprost zapytała go, kto go stylizuje. Gdy okazało się, że Bogusław Mec jest absolwentem wydziału projektowania ubiorów łódzkiej Szkoły Sztuk Plastycznych i sam wymyśla sobie stroje, w których występuje, poprosiła go, aby szczerze ocenił jej image.

"Bardzo liczyła się z moim zdaniem. Kiedy mówiłem, że wszystko jest w porządku, nie zmieniała niczego. Gdy coś mi nie pasowało, zakrywałem twarz ręką... To wystarczyło, by wiedziała, że coś się nie klei" - wspominał piosenkarz na łamach książki Marioli Pryzwan "Bursztynowa dziewczyna".

AIM

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Anna Jantar | Bogusław Mec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »