Anna Dymna szczerze o akcji Łatwoganga
Anna Dymna to znana aktorka, mająca wieloletnie doświadczenie w prowadzeniu fundacji. W rozmowie z Kubą Wojewódzkim i Piotrem Kędzierskim przyznała, że z powodów osobistych bardzo szczegółowo obserwowała akcję Łatwoganga.
"Jak patrzę na to, rośnie we mnie radość. Uważam, że jak się chce zmieniać świat i naprawdę pomagać, to jest to piękne wtedy, jak się to robi z radością. (...) Nie, bo się opłaca, ktoś zobaczy, tylko gdy pomaga się naprawdę - ktoś się dzięki tobie uśmiecha i robi się to z radością. Wtedy to ma ogromną siłę" - zapewniła.
Anna Dymna od początku liczyła na pomoc Jerzego Owsiaka
Anna Dymna poczuła się w obowiązku, by wspomnieć o WOŚP. Podkreśliła, że jej działalność w fundacji "Mimo wszystko" mogła zaistnieć dzięki mentalnemu wsparciu Jerzego Owsiaka.
"Od początku grałam z Owsiakiem. Jak zakładałam fundację, to pojechałam do niego, żeby się zapytać, (...) co mnie czeka. On mi wszystko powiedział" - kontynuowała.
Zdaniem Anny Dymnej, zmieniają się czasy, a co za tym idzie - do ludzi można dotrzeć nowymi drogami. Akcja Łatwoganga, która zebrała więcej pieniędzy niż ostatni WOŚP, jest tego żywym dowodem.
"Zmienia się rzeczywistość, narzędzia przekazywania informacji i nagle widzę coś pięknego- że ten internet, na który tak się narzeka, że on niszczy, ludzie przestają wychodzić z domu, nie patrzą sobie w oczy... Rzeczywiście takie zjawiska są, ale ja znam najpiękniejszą siłę internetu. Znam ludzi, którzy mają SLA, nie ruszają niczym, tylko oczami i dzięki internetowi (...) są szczęśliwi, bo oglądają sobie koncerty, słuchają muzyki" - wyjaśniła aktorka.
Anna Dymna wskazuje różnicę między Łatwoganiem a Owsiakiem
Anna Dymna zauważyła nawet znaczącą różnicę między Łatwoganiem a Owsiakiem.
"Ma to ogromną siłę. To jest co innego - jak Owsiak robi, to trzeba stać z puszką. (...) To jeden dzień. Jest coś takiego, że (...) jak się tego tak dotknie, to potem patrzy się, jak to owocuje. W pewnym sensie jest owoc jakiejś takiej energii, która pokazuje, że warto i nie trzeba odpowiadać na pytanie: dlaczego?. Nie trzeba o tym gadać, trzeba robić" - tłumaczyła.
Gwiazda postanowiła podkreślić, że nie postrzega znanej w całym kraju, a także już na świecie) akcji charytatywnej Łatwoganga jako konkurencji dla swojej działalności.
"Mam fundację 23 lata i pytałeś, czy to jest konkurencja. Nie, my się zajmujemy czymś innym, w inny sposób to robimy. To nie jest żadna konkurencja, to jest radość, że warto. Zajmuję dorosłymi ludźmi z niepełnosprawnością intelektualną i wiem, że się będę tym zawsze zajmować. Kocham to robić. (...) Póki mogę, to robię. Jak nie będę mogła, to może ktoś inny będzie robił. Znam fajnych różnych innych ludzi. Takie mam do tego podejście" - podsumowała.
Czytaj też:
A jednak Owsiak nie wytrzymał. Tego już było za wiele
Łatwogang miał zniknąć, a tu taka heca. Przekazał wieczorny komunikat u boku prawdziwej legendy
Nie ma już wątpliwości. Łatwogang podał końcową kwotę zbiórki, aż trudno uwierzyć








