Ósmy sezon "Sanatorium miłości" powoli dobiega końca. W ostatnim odcinku na seniorów czekało niecodzienne wyzwanie, którym był lot helikopterem. Większość kuracjuszy podeszła do tej niespodzianki z entuzjazmem i pozytywną energią. Wyjątkiem była Teresa, która panicznie bała się wsiąść do maszyny.
Seniorka otwarcie przyznała, że nigdy wcześniej nie latała, a wizja oderwania się od ziemi budziła w niej czarne scenariusze. W tym trudnym momencie mogła jednak liczyć na wsparcie współuczestników programu, a przede wszystkim rezolutnego Zbigniewa.
"On się dobrze opiekuje kobietami" - zachęcała Bożena, wskazując na Zbyszka.
Teresa, szukając poczucia bezpieczeństwa, zwróciła się bezpośrednio do niego:
"Weź, ty mnie trzymaj za rękę, jak będziemy lecieć" - zaapelowała kuracjuszka.
Ledwie oderwali się od ziemi, a już takie doniesienia. Skończyło się na pocałunku
Jak się później okazało, Zbigniew ze swojej roli wywiązał się koncertowo. Zapewnił Teresce wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Przez cały lot trzymał ją za rękę, co sprawiło, że kobieta nieco się rozluźniła i zaczęła dostrzegać magię pięknych widoków.
Kobieta, patrząc na świat z góry, poczuła niezwykłą wolność i radość, jakiej nigdy wcześniej nie doświadczyła.
"Pomyślałam sobie, że jest pięknie i ten świat jest tak cudny, że warto jeszcze żyć" - wyznała wzruszona.
Na koniec nastąpił niecodzienny zwrot akcji, a opiekuńczy Zbigniew zasłużył na nagrodę. Podczas lądowania promieniejąc szczęściem, Teresa podziękowała swojemu partnerowi czułym pocałunkiem. Przyznała, że przy Zbigniewie czuła się naprawdę bezpiecznie.
Było to kolejne potwierdzenie, że Teresa staje się coraz bardziej otwarta, radosna i gotowa na przyjmowanie ciepła od innych ludzi.
Ciekawe co na to Bożena, bowiem jej relacja ze Zbigniewem i tak już przechodzi liczne wzloty i upadki. Finał tej historii już za tydzień, wówczas pokazany zostanie finałowy bal, na którym poznamy królową i króla turnusu.
To wydarzenie zawsze jest pełne kontrowersji, ale także wzruszających momentów.
Zobacz też:
Anna w "Sanatorium miłości" nieźle wygarnęła Olkowi. Aż żal było słuchać
Zwrot akcji w "Sanatorium miłości" u Henryka i Emilii. Wywołali oburzenie
Wielkie poruszenie w sprawie Nowickiego. Tego nikt się nie spodziewał








