Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ania Rusowicz: Jej ojciec zrzekł się praw do opieki nad nią!

Jej dzieciństwo nie należało do najłatwiejszych. Jednak teraz Ania Rusowicz (32 l.) żyje pełnią życia!

Nie chciała iść w ślady rodziców i wiązać życia ze sceną. Trochę ze strachu, ale bardziej z bólu ogromnej straty, który toczył jej myśli wiele lat.

Reklama

Za namową rodziny planowała, że zostanie lekarzem, a w najgorszym przypadku farmaceutką. Ale miłość do muzyki okazała się silniejsza. Zrozumiała, że jej największym marzeniem jest przywrócenie pamięci zmarłej tragicznie mamy, słynnej piosenkarki, wieloletniej wokalistki Niebiesko-Czarnych - Ady Rusowicz. Nagrała płytę, na której znalazły się w połowie przeboje mamy, w połowie jej własne piosenki. Tak big-beat znów wrócił na polską scenę muzyczną. Dla mamy.

Życie po wypadku

Anna Sandra Rusowicz przyszła na świat 28 marca 1983 roku jako młodsza z dwojga pociech Ady Rusowicz i jej męża, wokalisty i gitarzysty Niebiesko-Czarnych, występującego później solo Wojciecha Kędziory, znanego bliżej jako Wojciech Korda. Ma brata Bartłomieja.

Kiedy Ania miała 7 lat, doszło do tragicznego wypadku samochodowego. Jej rodzice 1 stycznia 1991 roku wracali z koncertu z Warszawy z nowo poznanymi znajomymi. Auto rozbiło się niedaleko Poznania. Przeżył jedynie Wojciech Korda.

Potem losy Ani potoczyły się w trudny do wyjaśnienia sposób. Ojciec zabrał do siebie 13-letniego wtedy Bartłomieja, a praw do opieki nad córką zrzekł się na rzecz jej wujostwa i babci. Wychowywała się więc najpierw w Dzierzgoniu koło Malborka, potem w Bydgoszczy. Niełatwe to było dzieciństwo. Strata mamy, rozdzielenie z bratem i dziecięce przekonanie, że jest winna temu, co się wydarzyło.

Z dzieciństwa wspomina, jak na Dzień Matki dzieci rysowały piękne laurki. Ona także, ale kolorowała ją na czarno. Z ojcem nie miała kontaktu. Odwiedził ją raz, rok po śmierci Ady Rusowicz. Kiedy miała 18 lat, pozwała go o alimenty. Skończyło się na 200 zł wypłacanych przez komornika.

Po maturze poszła na medycynę, ale szybko z niej zrezygnowała. Ma magisterium z psychologii.

Na studiach zaczęła śpiewać w klubach. Głównie covery z lat 80. W tym czasie zespół Dezire szukał wokalistki. Ktoś mu o niej powiedział. Gdy usiadła przy fortepianie i zaśpiewała dla nich, oniemieli.

Z Dezire rozpoczęła profesjonalną karierę. W zespole znalazła też miłość. Z perkusistą Hubertem Gasiulem jest od przeszło 10 lat, od 8 są małżeństwem. Nazwisko Kędziora zmieniła na Rusowicz (podobnie jak brat), bo z poprzednim czuła się w nieswojej skórze. Ale zawsze podkreśla, że jest Anią. Nie Adą.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Rusowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje