Reklama

Reklama

Reklama

Andrzej Piaseczny znów wbija szpilę Jackowi Kurskiemu. Nadal ma żal?

Andrzej „Piasek” Piaseczny (51 l.) wiosną zeszłego roku przekonał się, że ujawnienie prawdy o orientacji seksualnej nie jest mile widziane w telewizji publicznej. Za karę po jego coming oucie nie przedłużono mu kontraktu w "The Voice Senior".

Andrzej „Piasek” Piaseczny zaledwie półtora roku temu był gwiazdą telewizji publicznej,  jurorem programu „The Voice Senior”. Jego kariera w TVP skończyła się wraz z coming outem dokonanym wiosną 2021 roku. 

Decyzję piosenkarza poprzedziły dramatyczne wydarzenia, jakie nastąpiły w jego życiu. Po swoich 50. urodzinach obchodzonych na początku stycznia w kameralnym gronie, z zachowaniem obostrzeń epidemicznych, piosenkarz trafił do szpitala z ciężkim przebiegiem COVID-19. Oberwało mu się wtedy od posła Prawa i Sprawiedliwości Bolesława Piechy, który publicznie zarzucił Piaskowi „kozaczenie”. 

Reklama

Piasek, jak sam dał do zrozumienia, doskonale orientuje się w sytuacji osób LGBT+ w Polsce i ma świadomość, że jego coming out może mu przysporzyć problemów w każdej dziedzinie życia, również zawodowej. Jak wyznał w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”, nie spodziewa się, by TVP przedłużyła mu kontrakt na sędziowanie w „The Voice Senior”. 

Piaseczny dokucza Kurskiemu w dniu jego dymisji

Ostatecznie znów wylądował w fotelu jurorskim, tyle że w emitowanym w Polsacie „Tańcu z gwiazdami”. Swoją karierę w tanecznym programie rozpoczął rok temu wyznaniem:

"Z przyzwyczajenia poszedłem do innego studia, ale tamta telewizja postawiła barykady, więc jestem". 

Nawiązania do Jacka Kurskiego i TVP pojawiały się od tamtej pory regularnie, tym bardziej nie mogło zabraknąć ich dzisiaj, gdy informacja dnia jest odwołanie Jacka Kurskiego ze stanowiska prezesa TVP. 

Oceniając paso doble Michała Mikołajczaka i Julii Suryś, Piaseczny nawiązał do swojej wypowiedzi sprzed tygodnia, gdy radził Michałowi, by zdążył wziąć się w garść, zanim Katarzyna Cichopek i Marcin Hakiel ostatecznie się rozwiodą. Tym razem, jak wyznał, nie znalazł nic motywacyjnego w internecie:

"Przeglądając internet, nie zauważyłem niczego, czym mógłbym was postraszyć. Nikt się nie rozwodzi,  jest tylko spektakularna dymisja, ale tego nikomu nie życzę". 

Swoje trzy grosze wtrącił też Andrzej Grabowski. Po spektakularnym tangu Jacka Jelonka i Michela Danilczuka, wypalił sarkastycznie:

"Ja nawet myślę, że dzisiejsza głośna dymisja mogła być spowodowana waszym tańcem…"

Myślicie, że Piasek nadal ma żal do Kurskiego?

Zobacz też:

"Taniec z gwiazdami" 13: relacja 2. odcinka. Do końca nie było wiadomo, ile par wystąpi!


Jacek Kurski spełnił marzenie żony? Joanna Kurska trafia do "Pytania na śniadanie"!

Przegapiłeś najnowszy odcinek "Dancing with the Stars. Taniec z gwiazdami"? Nic straconego! Oglądaj na PolsatGo już TERAZ! 

***

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama