Reklama

Reklama

Reklama

Tylko u nas

Allan Krupa kończy 18 lat. Takiego prezentu od znanej matki się nie spodziewał

Allan Krupa swoje 18. urodziny będzie świętował z mamą Edytą Górniak. Otrzymał już od niej prezent, który sprawił mu wiele radości.

Nowe auto, spory przelew na konto albo własne mieszkanie - takie prezenty z okazji 18. urodzin dostają dzieci polskich gwiazd. Edyta Górniak postanowiła, że spełni inne marzenie dorastającego syna. Jakie?

Okazuje się, że z okazji urodzin Allan sam napisał piosenkę w klimacie hip-hopowym. Pokazał ją Edycie, która - ze względu na ilość przekleństw w tekście - początkowo była w lekkim szoku, ale szybko uznała, że utwór ma potencjał i zdecydowała się wesprzeć muzykalnego syna. 

Allan Krupa: co dostał na 18. urodziny?

Reklama

Utwór trafi do sieci dokładnie w dniu urodzin Allana, czyli 27 marca. Właśnie tego dnia w wiosenny poranek 2004 roku Edyta Górniak została mamą. Pierworodnego syna urodziła w Łomży, w szpitalu Wojewódzkim im. kard. Stefana Wyszyńskiego, gdzie rozległe znajomości miał jej mąż, gitarzysta i kompozytor Dariusz Krupa. Co by nie powiedzieć o muzyku, chronił on Edytę jak najlepszy bodyguard i to on zadbał o to, by ukochana dostała pokój z szyfrowym zamkiem, a personel szpitala podpisał zobowiązanie o milczeniu.

Poród przez cesarskie cięcie odbył się o 9.11 pod okiem szefa oddziału ginekologii i położnictwa. Dariusz Krupa asystował przy porodzie, a potem nie opuszczał Edyty i synka na krok. Oboje płakali ze szczęścia. Paparazzi, a zwłaszcza ci z debiutującego wtedy na rynku tabloidu, prześcigali się w sposobach dotarcia do gwiazdy i jej dziecka. Jeden z nich woził w bagażniku swojego auta fartuch lekarski, białe buty i stetoskop. Tak przebrany usiłował wejść do środka, ale plan się nie powiódł.

Górniak wyjechała z łomżyńskiego szpitala karetką ukrytą w podziemnym garażu. Potem dotarła do podwarszawskiego Milanówka autem męża. Do dziś mile wspomina opiekę personelu szpitalnego, Darka, jego mamy, sióstr i własnej rodziny z Opola. Wszyscy pomagali w wychowaniu Allanka...

Kiedy Edyta zajmowała się maleństwem, Dariusz Krupa wszystkimi siłami dźwigał jej karierę i remontował dom w Milanówku tak, by czuła się w nim jak w luksusowo urządzonej twierdzy. Salon zaaranżował w stylu jej ulubionego serialu "Przyjaciele", zbudował prawie 4-metrowy solidny płot, zainstalował monitoring i ostrzegł sąsiadów przed wpuszczaniem fotografów do ogrodu.

Niestety, mimo zabiegów męża i rodziny Edyta bardzo przeżywała ataki paparazzich. Pewnego dnia wrzuciła do sieci zdjęcie małego Allanka podczas zmiany pieluchy i napisała rozpaczliwy list do dziennikarzy, w którym napisała, że przez nich straciła pokarm.

Zaniepokojony Krupa odciął wtedy Edytę od internetu i postarał się, by miała jeszcze większe wparcie w postaci opiekunki dla dziecka - Urszuli.

W piwnicy i w garażu stworzył studio nagrań i salę prób - dzięki temu diva nie musiała ruszać się z domu, by nagrać nowe piosenki, mąż załatwił jej także kontrakt reklamowy z producentem wody mineralnej.

W Milanówku powstała płyta "EKG", którą Górniak wróciła na rynek. Została też gwiazdą Polsatu w show "Jak Oni Śpiewają".

Ślub rodziców Allana odbył się w 2005 roku w Otwocku, chłopiec miał wtedy niecałe dwa latka i pięknie pozował z rodzicami do zdjęć dla jednego z magazynów. Niestety, na pozór udane małżeństwo zakończyło się w 2009 roku - najpierw nieformalną separacją, a potem rozwodem. Jedyne, co łączy dziś Allana i Edytę z Dariuszem Krupą, to miłość do muzyki, choć niewykluczone, że ojciec i syn jeszcze naprawią swoje relacje. Darek z pewnością pogratuluje synowi debiutu...

Zobacz też:

Górniak zamieściła zdjęcie ze słonecznej Grecji

Górniak nie może przeboleć zachowania Steczkowskiej! "To wręcz szokujące"

Pomagamy Ukrainie. Ty też możesz


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Allan Krupa | Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy