Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Alicja Majewska: Nie narzekam na samotność!

Alicja Majewska (70 l.) uważa, że los był dla niej łaskawy, nie ma prawa prosić o więcej. Choć największego marzenia wciąż nie spełniła.

Niedawno obchodziła 70. urodziny. Chciała w tym dniu w swoim warszawskim domu wyprawić huczne przyjęcie dla przyjaciół i rodziny.

Reklama

Lecz jej publiczność domagała się jubileuszowego koncertu. W dniu urodzin, w Miejskim Ośrodku Kultury w Olkuszu, Alicja Majewska wzruszona śpiewała, że „Wszystko może się stać”. 

Jej fani twierdzą, że może się stać tylko to, co dobre.

Pani Alicja jest w doskonałej formie fizycznej, psychicznej, wokalnej. Miliony widzów mogły podziwiać ją podczas tegorocznego festiwalu piosenki w Opolu.

Jej występ był wisienką na torcie podczas wieczoru zamknięcia. Zdeklasowała innych artystów. Zachwycona publiczność zgotowała jej owacje na stojąco. 

"Była największą gwiazdą Opola" – zachwycano się również w internecie.

"Alicja Dobra" długo była w stanie wybaczać nawet te największe grzechy.

"Siły czerpię z genów, ze środowiska w jakim się wychowywałam, domu rodzinnego z właściwą hierarchią wartości, z poczucia, że mam rodzinę, na którą zawsze mogę liczyć" – powiedziała gwiazda w wywiadzie "Świata i Ludzie". 

Ale myli się ten, kto twierdzi, że jej priorytetem jest śpiewanie w wielkich salach koncertowych, nagrywanie płyt z hitami.

Kiedy pięćdziesiąt lat temu została przyjęta do zespołu Partita i zaczęła wielką karierę, marzyła o miłości. Chciała założyć rodzinę. Jednak tu tyle szczęścia nie miała, choć się starała.

Jej mąż, przystojny prowadzący teleturniej "Wielka gra" Janusz Budzyński (†57 l.), w latach 70. był bożyszczem kobiet.

Był od niej starszy o 15 lat, ale straciła głowę. Zorganizowali bajeczny ślub, zamieszkali w luksusowym jak na ówczesnej standardy domu na warszawskim Zaciszu. 

Sukces męża działał na inne kobiety jak magnes. Nie umiał być mężem, o jakim marzy kobieta.

Pani Alicja, z racji swoich zalet zwana przez przyjaciół „Alicją Dobrą”, latami wierzyła, że nie będzie ważniejszej kobiety niż ona. 

Chciała stworzyć rodzinę jaką zbudował jej przyjaciel, twórca przebojów „Jeszcze się tam żagiel bieli”, „Odkryjemy miłość nieznaną” – Włodzimierz Korcz (74 l.) z aktorką Elżbietą Starostecką (74 l.) (obchodzili niedawno złote gody). 

Ale mąż nie podzielał jej entuzjazmu. Rozwód w 1984 r. przeżyła boleśnie. Przyjaciele twierdzą, że to zraziło ją do mężczyzn. Zaczęła ich unikać.

"Nie narzekam na samotność, mam wielu bliskich ludzi wokół siebie" – przekonuje gwiazda.

Jej dom pozostaje gwarnym miejscem. Ludzie lgną do niej, bo daje ciepło w trudnych chwilach, pocieszy, zawsze znajdzie czas. A miłość? 

Czasem przychodzi niespodziewanie. I tego życzymy pani Alicji z okazji okrągłych urodzin.

***

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Alicja Majewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »