Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell: Skazani na siebie

Jest w życiu Alicji Bachledy-Curuś (35 l.) mężczyzna, z którego aktorka jest dumna i którego kocha bezgranicznie. To jej syn Henry-Tadeusz (9 l.). Ale w życiu aktorki jest również drugi mężczyzna, który na zawsze pozostanie jedną z najważniejszych osób dla niej. To Colin Farrell (42 l.), ojciec jej syna.

Patrząc na życie obojga trudno nie dojść do wniosku, że ci dwoje są skazani na siebie. Łączy ich nie tylko pasja filmowa, ale także syn. Ich kolejne związki nie wytrzymują, niestety, próby czasu.

Reklama

Więcej tu prasowych spekulacji niż prawdziwych uczuć. Wystarczy choćby wspomnieć, że jeszcze kilka tygodni temu Alicja widziana była z młodym aktorem, Parkerem Torresem. Szybko jednak okazało się, że nie jest to relacja miłosna. - Mój dawno zaginiony, wspaniały przyjaciel - napisała na Instagramie, sugerując, że jest to czysto towarzyska znajomość.

Ostatnio fotoreporterzy przyłapali Alicję w restauracji, na tajemniczym spotkaniu z przystojnym mężczyzną. Ze zdjęć trudno jednak wnioskować, czy szykuje się nam nowy, płomienny romans.

Wszystko wskazuje na to, że jest to raczej kolejne spotkanie towarzyskie, może nawet biznesowe, wiążące się z nowymi projektami filmowymi aktorki za oceanem. Dystans, który dzieli oboje, nie wskazuje bowiem na to, żeby miało tu chodzić o coś więcej.

Również życie Colina Farrella po rozstaniu z Alicją Bachledą- Curuś budziło zainteresowanie mediów. Łączono go m.in. z aktorką Agyness Deyn i piosenkarką Rihanną. Nie udało się jednak tego przekuć w coś trwałego.

Co więcej, na początku tego roku aktor był gościem targów biznesowych w Dublinie. I tam zdobył się na wyjątkowo szczerą wypowiedź dotyczącą kariery, ale też życia prywatnego.

- Potrzebowałem tej lekcji pokory. Czułem, że ściągam wszystkich na dno. Wszystko brałem do siebie. Żyłem wspaniałym życiem, miałem fortunę, cudowne dzieci, świetną rodzinę, przyjaciół i pracę, która była moją pasją - mówił.

Dziś widać, że mimo tego, że od wielu lat Alicja Bachleda-Curuś i Colin Farrell nie są razem, to wciąż im do siebie blisko. Łączy ich przecież syn. Na szczęście miłość obojga do wspólnego potomka sprawiła, że ich relacje są bardzo dobrze poukładane.

Aktor nigdy nie uchylał się od obowiązków rodzicielskich. Bywa też w Polsce, gdy przebywa tu jego syn. A i sama Alicja wie, że Henry Tadeusz ma ojca, który potrafi zadbać o syna.

O swoim ojcostwie Farrell mówi, że jest to metoda wychowawcza prób i błędów, ale swoim synom nie chce wchodzić w drogę. Woli wskazywać kierunek.

***


Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:



Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachlda-Curuś | Colin Farrell

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje