Aksel wygrał 5. sezon programu "Farma"
7 maja oficjalnie dobiegła końca 5. edycja programu Polsatu "Farma". W finale nie brakowało emocji do samego końca. Znaleźli się w nim Wojciech Wasilewski z Działdowa, Karolina Ura z Dębna i Aksel Rumenov z Kudowy Zdroju.
Głosami widzów wygrana, czyli statuetka Złotych Wideł, tytuł Super Farmera oraz aż 160 tysięcy złotych (100 tysięcy nagrody bazowe i 60 tysięcy dodatkowe, jakie uczestnicy wypracowali zaliczaniem zadań) przypadła właśnie Akselowi.
Wzruszony uczestnik pierwsze, co zrobił, to zapytał obecnego w studiu tatę, czy jest z niego dumny, co ojciec Aksela szybko i chętnie potwierdził. W finałowym odcinku nie brakowało wzruszeń, ale 23-latek i wcześniej zapewniał widzom karuzelę emocji.
Zwroty akcji w relacjach Aksela na "Farmie"
Aksel po wejściu na tytułową farmę bardzo szybko pokazał, jak wyrazisty i emocjonalny ma charakter. To właśnie on w ciągu dwóch miesięcy trwania programu przeszedł największą przemianę, co było ogromnym, pozytywnym zaskoczeniem zarówno dla innych uczestników, jak i jego samego.
Z niektórymi farmerami trzymał się od początku do końca, jak z Łukaszem Januszczakiem, zwanym Janosikiem. Z innymi - jak z Agnieszką Białek - pozytywne relacje zakończyły się dość znienacka, kiedy na jaw wyszedł prawdziwy plan uczestniczki.
Szczególny zwrot akcji dotyczył Karoliny Ury, z którą początkowo nie był w stanie spokojnie zamienić dwóch słów, ale z czasem nie tylko znaleźli wspólny język, ale nawet całkiem się polubili. Oczywiście była też Paulina Tabędzka, przyjaciółka Janosika, która dołączyła pod koniec programu, a w której Aksel od początku się zadurzył. Jednak to nie te osoby wymienił Rumenov, zapytany o to, z kim połączyła go najtrwalsza relacja.
To z nim Aksel był najbliżej w programie. A to zaskoczenie
W rozmowie z Party Aksel nie wahał się, kiedy został zapytany, z kim zbudował najtrwalszą i najgłębszą relację. Wymienił osobę, o której część widzów mogła już zapomnieć, bo odpadła z "Farmy" już jakiś czas temu. Chodzi o Rolanda Sztejtera, 20-letniego budowlańca z Wydmin.
"Rolo był mi bardzo bliski. (...) Bo ja przez dwa tygodnie nigdy nie poczułem takiej więzi do jakiegoś człowieka, a tutaj z nim poczułem to, bo mi łezka poleciała, jak wychodził z programu" - powiedział wprost, jak głęboki czuł smutek, kiedy Roland odpadł.
23-latek nie ukrywa, że połączyła ich naprawdę bliska relacja.
"Chyba to jest przyjaźń. Ja go polubiłem, pokochałem. Bo nie poleci ci łezka, jeżeli kogoś nie lubisz" - wyjaśnia.
To właśnie za tę szczerość i prostolinijność tak polubili go widzowie.

Zobacz też:
Aksel wygrał "Farmę" i już wie, co zrobi z wygraną. Ma ambitny plan
Łzy nie pomogły Adze na "Farmie". To już koniec, widzowie otwarcie świętują
Nieoczekiwany zwrot akcji w nowym odcinku "Farmy". Widzowie nie kryją rozczarowania








